Elżbieta Mazur

  • Zamrożona polska wystawa we Lwowie. Muzealnicy z Sanoka obawiają się wywiezienia dzieł na Ukrainę
  • 'Kochając mój dom, muszę go nieustannie zdradzać'. Joanna Sarnecka o życiu w drewnianej chacie
  • 'Halo? Dzwonię z kliniki zabawek. Pacjent zawału dostał'. Pan Piotr daje miśkom i lalkom drugie życie

    "Halo? Dzwonię z kliniki zabawek. Pacjent zawału dostał". Pan Piotr daje miśkom i lalkom drugie życie

    Od 10 lat rzuca wyzwanie popsutym zabawkom. Klientów mu nie brakuje, choć nie jest to zbyt dochodowy "biznes". Piotr Piechocki z Warszawy jest dobrze znany kurierom na Bielanach. Przed świętami dostaje paczki z całej Polski, najczęściej z prośbą o możliwie szybką naprawę - bo zabawka sentymentalna, bo ma być prezentem dla wnuczki, bo już nikt inny nie daje jej szans. Kiedy klient mówi, że czegoś nie opłaca się naprawiać - on pyta: "A opłaca się wyrzucać?".