Podczas rutynowego patrolu znaleźli samochód w rzece. W środku były dwa ciała

Policja i prokuratura wyjaśniają okoliczności tragicznego zdarzenia, do którego doszło w nocy w miejscowości Potępa - w powiecie tarnogórskim na Śląsku. Funkcjonariusze, podczas rutynowego patrolu, zauważyli, że w rzece znajduje się samochód. W środku były dwie osoby. Przybyły na miejsce lekarz stwierdził ich zgon.

Około godziny 2 w nocy - w miejscowości Potępa, na ulicy Tarnogórskiej - policjanci z komisariatu w Tworogu zauważyli na moście, na rzece Mała Panew, brakujące barierki ochronne. - Sprawdzili to miejsce i okazało się, że w nurcie rzeki znajduje się pojazd - mówi nam rzecznik tarnogórskiej policji sierż. szt. Kamil Kubica.

Wezwani na miejsce strażacy potwierdzili, że w rzece znajduje się samochód osobowy. - Był zanurzony niemal w całości, widoczna była tylko podłoga i koła - relacjonuje rzecznik prasowy tarnogórskiej straży pożarnej kpt. mgr inż. Wojciech Poloczek.

Zabezpieczeni strażacy weszli do koryta rzeki, by sprawdzić, czy w pojeździe znajdują się jakieś osoby. - Okazało się, że tak. Te osoby zostały za pomocą specjalistycznego sprzętu hydraulicznego wydobyte z auta i wyciągnięte na brzeg - dodaje Poloczek. Mężczyznami zajęli się ratownicy, niestety przybyły na miejsce lekarz stwierdził ich zgon.

Strażacy sprawdzili 400 metrów rzeki

Policja ustala tożsamość dwóch mężczyzn. Prokurator zlecił zabezpieczanie ciał do sekcji zwłok. - Pojazd marki Volkswagen był na tarnogórskich tablicach rejestracyjnych - zaznacza Kubica.

Na miejsce wezwano też specjalistyczną grupę ratownictwa wodno-nurkowego. - Strażacy przeszukali rzekę i jej brzegi na odcinku 400 metrów, by wykluczyć dodatkowych poszkodowanych. Potem specjalistyczna grupa ratownictwa technicznego z Dąbrowy Górniczej wydobyła pojazd z rzeki - dodaje w rozmowie z nami Poloczek. Działania na miejscu zakończyły się około 7 nad ranem.

Policja ustala przyczyny wypadku 

Policja z prokuraturą będą teraz szczegółowo ustalać przyczyny tragicznego zdarzenia. W nocy i nad ranem sytuacja na drogach była trudna - było oblodzenie, miejscami w regionie drogi były białe. Ślisko było także w rejonie tego tragicznego wypadku. - To, jaki wpływ na to zdarzenie miała pogoda, wyjaśni dopiero postępowanie w tej sprawie. Ciężko tu stawiać jakiekolwiek hipotezy - zaznacza Kubica.

Synoptycy ostrzegają przed kolejnymi problemami z pogodą w ciągu najbliższej doby. Na Śląsku po południu, wieczorem i w nocy ma padać intensywnie śnieg, może też mocno wiać. Najwcześniej strefa opadów ma dotrzeć w Beskidy i tam do jutrzejszego południa może spaść do 30 cm śniegu.

>> Czytaj także: Policjanci mieli ukraść dwa worki koksu. Jest śledztwo i postępowanie dyscyplinarne

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny