"To jest hipokryzyjo!". Kontrowersje wokół makiety obozu koncentracyjnego na Górnym Śląsku

Makieta byłego obozu Zgoda w Świętochłowicach została we wtorek oficjalnie odsłonięta. Napis na makiecie, który brzmi: "Obóz dwóch totalitaryzmów - niemieckiego i komunistycznego" rozzłościł niektórych działaczy śląskich organizacji.

Metalowa makieta - odwzorowująca kształt obozu - autorstwa Tomasza Wenklara została wykonana dzięki 250 tys. zł dotacji ze środków samorządu województwa śląskiego. W uroczystości jej odsłonięcia wziął więc udział sam marszałek województwa Jakub Chełstowski i m.in. prezydent Świętochłowic Daniel Beger. Pod bramą dawnego obozu pojawiła się także grupa działaczy organizacji śląskich. Na jednym z transparentów Ruchu Autonomii Śląska można było przeczytać napis: "Górny Śląsk pamięta o ofiarach polskich obozów koncentracyjnych".

Peter Langer ze Ślonskiej Ferajny uważa, że napis na makiecie zakłamuje historię. - To jest hipokryzyjo! No jak można godać, że to są niemieckie i komunistyczne [obozy]? Jak tu tytułujesz "niemieckie", to niestety tamte musisz tytułować "polskie" - argumentował, trzymając w ręku publikację "Mała zbrodnia. Polskie obozy koncentracyjne" Marka Łuszczyny, wydaną przez Znak.

Makieta byłego obozu 'Zgoda' w ŚwiętochłowicachMakieta byłego obozu 'Zgoda' w Świętochłowicach Grzegorz Kozieł/TOK FM

Eugeniusz Nagel z Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Niemców Województwa Śląskiego mówił z kolei, że napis - jeśli już - powinien mówić raczej o obozach "nazistowskich i komunistycznych".

Na sprawę zwrócił też uwagę pisarz Szczepan Twardoch, podkreślający swoją śląską narodowość. "Uroczo ten totalitaryzm komunistyczny nie ma narodowości, prawda? Nie chce mi się jednak już uciekać w piętrowe sarkazmy i ironie, więc powiem wprost i będę powtarzał tak długo, jak będzie trzeba: ZGODA BYŁA POLSKIM OBOZEM KONCENTRACYJNYM. Dla Ślązaków i Niemców" - napisał w mediach społecznościowych (pisownia oryginalna).

"Makiety zaś możecie sobie wsadzić gdzieś, tak jak całą waszą polską, nacjonalistyczną politykę wobec naszej śląskiej pamięci" - dodał.

Grzegorz Rosengarten - pełnomocnik dyrektora Muzeum Powstań Śląskich do spraw obozu "Zgoda" oraz pomysłodawca makiety - tłumaczył, że jeśli chodzi o nazewnictwo, to w Polsce obowiązuje taka, a nie inna wykładnia Instytutu Pamięci Narodowej. - Pamiętajmy o tym: nazizm wybrali Niemcy, ludzie. Komunizmu nikt do Polski nie zapraszał - stwierdził.

Rosengarten ma wątpliwości, czy całość założenia (park pamięci, muzeum i pomnik poświęcony ofiarom) uda się zrealizować. - Zgoda nie może być symbolem niezgody na żadnym polu. Musi być opowiedziana na nowo w sposób mocno sprawiedliwy, z pełnym szacunkiem dla wszystkich ofiar - mówił podczas uroczystości. Dyrektor Muzeum Powstań Śląskich w Świętochłowicach Andrzej Drogoń wyjaśniał, że napis jest wynikiem bardzo poważnych i długich konsultacji, które miały miejsce już w 2009 r., przy okazji instalacji tablic pamiątkowych. 

W czasie okupacji hitlerowskiej w Świętochłowicach istniał podobóz Auschwitz-Birkenau przy zakładach zbrojeniowych Zgoda. W 1945 r. komunistyczny aparat bezpieczeństwa założył tam własny obóz pracy. W Zgodzie więziona była bez wyroku m.in. ludność cywilna z Górnego Śląska. Liczbę śmiertelnych ofiar szacuje się na ponad 2 tys.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny