Śląsk. 20 mln złotych na odszkodowania po wypadkach. "Najwięcej w przemyśle, budownictwie i transporcie"

Z tytułu wypadków przy pracy bądź choroby zawodowej w województwie śląskim, w pierwszym półroczu tego roku ZUS wypłacił w sumie 20 milionów złotych odszkodowania. Średnie jednorazowe odszkodowanie wyniosło około 7 tysięcy złotych.
Zobacz wideo

Jak wylicza Beata Kopczyńska, regionalny rzecznik Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w województwie śląskim, najwięcej jednorazowych odszkodowań zostało wypłaconych w oddziale rybnickim ZUS: 836 odszkodowań na kwotę blisko 5 mln złotych. Drugim oddziałem jest Chorzów, gdzie wypłacono 3,8 mln złotych przy 472 odszkodowaniach. W oddziale ZUS w Zabrzu było to 3,7 mln złotych, a w Sosnowcu - 3,9 mln złotych. Z kolei częstochowski ZUS wypłacił nieco ponad 2 mln złotych.

Jednorazowe odszkodowanie za wypadek przy pracy jest przyznawane po zakończonym leczeniu. Wtedy dopiero lekarz orzecznik może określić stopień uszczerbku na zdrowiu. - Za każdy stopień przyznawane jest odszkodowanie w wysokości 1133 złotych. Tę kwotę mnożymy przez liczbę stopni uszczerbku na zdrowiu - tłumaczy rzeczniczka.

Najbardziej wypadkowe branże

Jeśli chodzi o oddziały ZUS w Rybniku, Chorzowie, Zabrzu czy Sosnowcu - na ich terenach znajdują się kopalnie, w których - jak słyszymy - wypadów jest najwięcej. 

- Najbardziej "wypadkowe" są branże tzw. ryzyka zawodowego, czyli przemysł i budownictwo. Również w transporcie wypadków jest sporo - mówi Kopczyńska. Rzeczniczka podkreśla, że nie każda osoba, która ulegnie wypadkowi przy pracy, dostanie jednorazowe odszkodowanie. - Żeby je otrzymać, trzeba pracować legalnie, a zakład pracy musi za pracownika odprowadzać składki na ubezpieczenie społeczne i składkę na ubezpieczenie wypadkowe - zaznacza.

Składka na ubezpieczenie wypadkowe jest obowiązkowa dla osób, które pracują na umowę o pracę, umowę zlecenie czy inną umowę agencyjną albo prowadzą działalność gospodarczą. Do 2010 roku ta składka nie była obowiązkowa, np. dla osób pracujących na umowę zlecenie. Zmieniono to, ponieważ wiele osób - na takiej właśnie umowie - wykonuje niebezpieczną pracę, chociażby na budowach.

Kopczyńska zaznacza, że osoby pracujące na umowę o dzieło takiego jednorazowego odszkodowania, nawet jeśli ulegną wypadkowi przy pracy, nie dostaną. Jeśli osoba, która uległa wypadkowi ubezpieczyła się prywatnie, być może będzie mogła uzyskać odszkodowanie od ubezpieczyciela prywatnego.

Kopczyńska zwraca uwagę, że kwoty wydawane na odszkodowania są - rok do roku - zbliżone. - Przedsiębiorcy inwestują w bezpieczeństwo pracy i tych wypadków może być mniej, natomiast odszkodowania rosną wraz z kwotą przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia - informuje.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny