Węgiel do pieców poszukiwany nawet u producentów węgla do wyrobu stali. Ponad 3 tys. zamówień i kolejka do grudnia

Jastrzębska Spółka Węglowa, która na co dzień zajmuje się produkcją węgla koksowego stosowanego do wyrobu stali, odnotowała ogromny popyt na węgiel energetyczny. Firma uruchomiła więc produkcję węgla typu orzech, który może być spalany w domowych piecach, a który wydobywany jest jako produkt uboczny. Kolejka liczy ponad trzy tysiące osób, a ostatni na liście węgiel dostaną dopiero w grudniu.

- Do dziś w Budryku sprzedano 4674 tony węgla sortymentu orzech - informuje Tomasz Siemieniec, rzecznik prasowy Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Firma nie wydaje już numerków, które uprawniają do odbioru węgla oraz wskazują miejsce w kolejce. - Wydaliśmy ich już ponad 3 tys., ich realizacja zakończy się pod koniec grudnia. Np. dziś obsługiwane były numery od 308 wzwyż - wyjaśnia Siemieniec.

Trzy tony na głowę

Produkcja "orzecha" uzależniona jest od zdolności produkcyjnych zakładu przeróbczego w kopalni. Tu maksymalny poziom wynosi ok. 180, średni - ponad 150 ton na dobę. Każdy klient może zaopatrzyć się w trzy tony. By odebrać surowiec, musi przyjechać do Ornontowic przed kopalnię Budryk.

- Ten system jest lepszy niż zapisy "na zeszyt", tylko żeby jeszcze można było się umówić na konkretną godzinę - mówi jeden z klientów. - Nie ma żadnej informacji, żeby ktoś wyszedł i powiedział, kto zdąży odebrać węgiel danego dnia, a kto nie - narzeka kierowca spoza Śląska.

Kopalnia Budryk w Ornontowicach sprzedaje węgiel opałowy tylko podczas jednej zmiany, od 6:30 do 14:30. JSW informuje, że nie zamierza wprowadzać sprzedaży internetowej.

"Orzech" należy do najgrubszych rodzajów węgla, ma niską zawartość popiołu i siarki. Nie wolno go jednak spalać w nowoczesnych piecach z podajnikiem, czyli nie może być zamiennikiem np. ekogroszku.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Najnowsze podcasty

Więcej podcastów