Sierpień '80: Co trzecie gospodarstwo węgla opałowego nie dostanie wcale

- Do Polski przypływa błoto, a nie węgiel - uważa Bogusław Ziętek, szef Sierpnia '80. Zdaniem związkowca sprowadzany obecnie surowiec - po pierwsze - nie nadaje się do wykorzystania w gospodarstwach domowych, a po drugie - nie będzie wcale tani w sprzedaży.
Zobacz wideo

Szef Sierpnia '80 tłumaczy, że nieposortowany surowiec z trudem da się spalić nawet w energetyce. - To jest węgiel bardzo złej jakości, który - na dodatek - degraduje się w transporcie. Po jego przesianiu uzyskamy być może z 10 procent węgla dla odbiorcy indywidualnego - mówi. Jest jeszcze kwestia ceny, która - zdaniem Ziętka - nie spadnie w sprzedaży poniżej 3-3,5 tysiąca złotych za tonę.

- Surowiec jest kupowany na morzu po 300-380 dolarów. To jest około 2 tysiące złotych, a trzeba jeszcze doliczyć koszt transportu i przesiania - wylicza. Według Ziętka zabraknie od 4 do 5 milionów ton węgla dla odbiorców indywidualnych. - Co trzecie gospodarstwo węgla opałowego nie dostanie wcale. Nie rozumiem, dlaczego ten rząd kłamie - dodaje lider Sierpnia '80.

Czego domagają się związkowcy?

Związek domaga się od rządu przede wszystkim odbudowy potencjału produkcyjnego polskiego górnictwa węgla kamiennego i brunatnego, poprzez rozpoczęcie procesów inwestycyjnych w nowe złoża węgla. Chce także zaprzestania polityki likwidacji polskiego górnictwa i energetyki konwencjonalnej oraz rozpoczęcia procesu przyjęć do górnictwa nowych pracowników.

Ponadto Sierpień '80 apeluje m.in. o wpisanie do dokumentu "Polityka Energetyczna Polski do 2040 roku" węgla jako paliwa przejściowego, podobnie jak ma to miejsce w przypadku gazu. Związkowcy organizują również akcję pod hasłem: "Kolejka po tani węgiel od Morawieckiego". Ma się ona odbywać w każdy poniedziałek od  godziny 9 przed biurem poselskim Mateusza Morawieckiego w Katowicach.

We wtorek minister klimatu i środowiska Anna Moskwa poinformowała, że spółki importujące węgiel na polecenie premiera - PGE Paliwa i Węglokoks - już w 80 proc. wykonały decyzję dotyczącą tegorocznego importu. W efekcie czego do Polski trafi 5 mln ton gotowego do spalania surowca. Węgiel pochodzi m.in. z Kolumbii, Australii, Indonezji i RPA.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny