Tymczasowy dom dla boa dusiciela. Schronisko w Bytomiu przyjmie egzotyczne zwierzęta

W Bytomiu powstaje pierwszy w regionie azyl dla egzotycznych zwierząt - pochodzących z przemytu, odebranych w wyniku interwencji czy porzuconych. Przyjmować będzie m.in. węże, żółwie, jaszczurki i papugi.
Zobacz wideo

Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Bytomiu Miechowicach otwiera egzotarium. Od września przyjmować będzie ptaki, gady i płazy. - W związku z tym, że zwierzęta egzotyczne coraz częściej trzymane są w domach, rosną także potrzeby związane z organizacją dla nich tymczasowego schronienia - mówi nam Wojciech Bryś, naczelnik Wydziału Inżynierii Środowiska w Urzędzie Miejskim w Bytomiu.

Odłowienie porzuconego zwierzęcia czy odebranie go z miejsca, gdzie miało nieodpowiednie warunki oznacza, że trzeba mu znaleźć dom zastępczy - na początek przynajmniej tymczasowy. To tym trudniejsze, że często nieznany jest status zwierzęcia, a także jego stan zdrowia. - Ogrody zoologiczne co prawda mają odpowiednią infrastrukturę przeznaczoną dla zwierząt egzotycznych, ale przyjmują je niechętnie, bo wiąże się to z ryzykiem - przyznaje nasz rozmówca. Jak tłumaczy, wprowadzenie do ekosystemu w zoo np. zwierzęcia zakażonego groźnym patogenem może mieć poważne konsekwencje dla całej tamtejszej populacji.

- W naszym egzotarium zapewnimy zwierzętom opiekę weterynaryjną oraz warunki odpowiadające ich potrzebom biologicznym i fizjologicznym, zapewniając swobodę ruchu i wypoczynek w czasie zgodnym z ich aktywnością życiową do czasu wyjaśnienia ich sytuacji prawnej, na przykład sądowego orzeczenia o ich przypadku - zapewnia Anna Kornas, kierowniczka Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Miechowicach.

Agama walczy o życie

O tym, że tymczasowy azyl dla egzotycznych zwierząt jest potrzebny, świadczy chociażby niedawna interwencja Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Radzionkowie, które z bytomskiego sklepu zoologicznego w lipcu odebrało ponad setkę zwierząt w fatalnym stanie. Były to głównie gryzonie, ale też papugi, węże i jaszczurki. "Zwierzęta chore. Agama w bardzo ciężkim stanie walczy o życie. Gekony bardzo słabe. Myszki z guzami wielkości głowy. Jeże otyłe, przez złą dietę" - relacjonowali w mediach społecznościowych inspektorzy TOZ-u, którzy do pomocy w transporcie i przechowaniu takiej ilości zwierząt potrzebowali m.in. pomocy innych fundacji. Po uruchomieniu egzotarium przynajmniej ten aspekt będzie łatwiejszy.

W bytomskim schronisku terraria i akwaria, a także woliery dla ptaków, czekają już na lokatorów. To miejsce dobrze oddzielone od znajdujących się w sąsiedztwie psów i kotów. Pomieszczenia, w których znajdą się zwierzęta, są zabezpieczone przed ewentualną ucieczką.

Całość sfinansowana została z budżetu gminy, a na prowadzenie egzotarium konieczne było uzyskanie zezwolenia Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. Dokument określa gatunki zwierząt, które będą mogły zostać przyjęte, a także niezbędne warunki lokalowe. - Wśród wymienionych gatunków, na które otrzymaliśmy zezwolenie są między innymi papugi, pytony, węże boa, żółwie, legwany, gekony, kameleony oraz różne gatunki drzewołazów - wymienia Anna Kornas.

Przygotowania do uruchomienia ezgotarium trwały kilka miesięcy. W tym czasie pracownicy schroniska - zatrudnieni tam zootechnicy - doszkalali się w zakresie opieki nad zwierzętami egzotycznymi. Do tej pory dzikie i egzotyczne zwierzęta trafiały przede wszystkim do Leśnego Pogotowia w Mikołowie. - Nadal będziemy się posiłkować wieloletnim doświadczeniem prowadzącego Leśne Pogotowie Jacka Wąsińskiego - czy to w przypadku zwierząt, które do nas trafią, czy w przypadku tych, których nie będziemy mogli przyjąć - mówi Wojciech Bryś. Teraz jednak profesjonalna pomoc dla egzotycznych zwierząt będzie bliżej.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny