Śląskie. Fotoradar rekordzista. Wyłapał ponad 2 tysiące wykroczeń w miesiąc

W Rudzie Śląskiej, na Drogowej Trasie Średnicowej, fotoradar "wyłapał" 2200 przekroczeń prędkości - to najwyższy wynik w kraju w pierwszym miesiącu wakacji.

Główny Inspektorat Transportu Drogowego podał dane dotyczące wykroczeń  zarejestrowanych przez fotoradary pracujące w systemie CANARD (Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym). W lipcu było ich łącznie 113,5 tys., a więc mniej niż rok temu, kiedy (także w lipcu) zarejestrowanych zostało ponad 166 tys. naruszeń.

Na niechlubnym podium urządzeń, które zanotowały najwięcej tego typu zdarzeń, znalazł się fotoradar w Rudzie Śląskiej, stojący na popularnym "zakręcie mistrzów", na Drogowej Trasie Średnicowej (w stronę Katowic). Przez miesiąc odnotował on aż 2200 przekroczeń. O tym, że kierowcy lubią urządzać tam rajdy, wiadomo nie od dziś. - Jeszcze przed instalacją fotoradaru rekordzista pędził tam blisko 180 kilometrów na godzinę, kiedy dopuszczalna prędkość w tym miejscu to 80 kilometrów na godzinę - wspomina Mariusz Kurek, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Rudzie Śląskiej.

I potwierdza, że od czasu ustawienia w tym miejscu fotoradaru (a działa już pół roku), rudzka drogówka odnotowuje tam mniej naruszeń prędkości. Liczba zdarzeń drogowych na tym odcinku także spadła. Rocznie dochodziło tam do kilkudziesięciu stłuczek bądź wypadków.

Niektórzy kierowcy uważają, że "zakręt mistrzów" jest źle wyprofilowany i stąd taka liczba zdarzeń drogowych. Jednak szef rudzkiej drogówki nie zgadza się z tymi opiniami. - Według specjalistów ten zakręt jest wykonany zgodnie ze sztuką, a liczba wypadków w tym miejscu to wynik niedostosowania prędkości do warunków panujących na drodze. Gdyby kierowcy nie przekraczali dopuszczalnej prędkości w tym miejscu, do wypadków by nie dochodziło - kwituje.

Wyższe mandaty czy większa świadomość?

Mniejsza liczba przekroczeń prędkości to efekt drogich mandatów czy wzrost świadomości społecznej kierowców? - I jedno i drugie - stwierdza nasz rozmówca. - Na pewno zmiana przepisów, a więc między innymi wzrost kwot mandatów karnych, wpłynął na zachowania kierowców. Ale wśród kierujących obserwujemy też coraz większą świadomość w zakresie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, dlatego dostosowują prędkość do istniejących ograniczeń i warunków na drodze - dodaje Kurek.

Oprócz mniejszej liczby przekroczeń dopuszczalnej prędkości szef rudzkiej drogówki obserwuje w tym roku również spadek liczby kierowców przyłapanych na "podwójnym gazie". Kurek wierzy, że świadomość naszych rodaków w zakresie wsiadania za kierownicę po alkoholu jest coraz większa.

Jednocześnie apeluje, by nie obawiać się i dzwonić na policję, kiedy widzimy kierowcę, który zachowuje się w nietypowy sposób: jeździ wężykiem, nie włącza kierunkowskazów albo wymusza pierwszeństwo. Nawet jeśli okaże się, że ten kierowca był trzeźwy, nie spotka nas ze strony policjantów żadna przykrość. Podinspektor Kurek podkreśla też, że wiele zatrzymań kierowców to tzw. obywatelskie ujęcia. Zaznacza jednak, że jeśli ktoś nie czuje się na siłach, by dokonać takiego obywatelskiego ujęcia - lepiej zadzwonić na policję.

- Przed nami jeszcze trzy tygodnie wakacji. Żeby były bezpieczne, uważajmy na to, co dzieje się na drodze. Zadbajmy o siebie nie tylko podczas przechodzenia przez jezdnię, jazdy samochodem czy motocyklem, ale też podczas jazdy na hulajnodze elektrycznej i rowerze, bo wszyscy jesteśmy uczestnikami ruchu drogowego - apeluje szef rudzkiej drogówki. I dodaje, że w wakacje, w mieście, jest wyraźnie więcej zdarzeń z udziałem rowerzystów. Kurek apeluje też, by podczas jazdy rowerem całą rodziną zwracać uwagę na dzieci. - Trudno przewidzieć ich zachowanie, więc pilnujmy, by odległości między nimi były na tyle bezpieczne, żeby w sytuacjach niebezpiecznych zdążyły zareagować - podkreśla.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny