Pociągi pasażerskie muszą ustąpić miejsca węglarkom. Marszałek oburzony. "Rząd działa jak bohaterowie kreskówki"

Stało się to, czego obawiali się eksperci z branży logistycznej - pociągi pasażerskie muszą ustępować miejsca składom towarowym z węglem. Taka sytuacja będzie miała miejsce na trasie Szczecin Główny - Gryfino. Od 6 listopada z rozkładu zniknie aż siedem połączeń i nikt nie ukrywa, że powodem jest potrzeba wpuszczenia na tory węglarek.
Zobacz wideo

Z rozkładu wypadają cztery pociągi ze Szczecina Głównego do Gryfina, które jeździły między godziną 14 a 18, a także trzy powrotne - w tym samym okienku czasowym.

- Każdego dnia na tej trasie kursuje 36 pociągów. W związku ze zwiększeniem liczby przewozów towarowych z portu w Szczecinie stanęliśmy przed koniecznością odwołania części kursów - przyznaje rzeczniczka Polregio Aleksandra Baldys.

Zwykle w takich przypadkach wprowadzana jest autobusowa komunikacja zastępcza, ale nie tym razem. - W tym wypadku nie byłaby ona efektywna. Pociąg na tej trasie kursuje 20 minut, a czas dojazdu autobusem to przez trwające prace drogowe - ponad godzina. To oznacza, że autobus zajechałby do celu później niż kolejny pociąg ze zmienionego rozkładu - wyjaśnia rzeczniczka Polregio. Trasę Szczecin - Gryfino nadal obsługiwać będzie 14 par pociągów regionalnych, kursujących przeciętnie co godzinę.

Marszałek obwinia rząd

Sam fakt, że pociągi pasażerskie muszą ustąpić miejsca na torach składom z węglem zbulwersował marszałka województwa Olgierda Geblewicza. - Rząd PiS działa jak bohaterowie słynnej kreskówki "Sąsiedzi". Nigdy nie jest w stanie niczego przewidzieć. Nie przewidział braków w dostawach węgla, a dzisiaj, kiedy ściąga węgiel, nie przewidział, że niestety nie ma odpowiedniego dostępu do torów. Cierpią z tego powodu mieszkańcy Pomorza Zachodniego - kwituje Geblewicz.

Organizacji przewozów nie ułatwia wąskie gardło w Szczecinie Podjuchach, związane z przebudową jednotorowego mostu zwodzonego nad rzeką Regalicą. W efekcie tych prac zamknięta dla ruchu pociągów jest linia nr 428 Szczecin Dąbie - Szczecin Podjuchy, a cały ruch pasażerski i towarowy prowadzony jest z wykorzystaniem jeszcze istniejącego, jednotorowego mostu zwodzonego.

Na samej stacji Szczecin Podjuchy czynne są dwa tory umożliwiające mijanie się pociągów. Na ograniczenie ruchu wpływ ma także opóźniona i wciąż realizowana modernizacja linii nr 351 Poznań - Szczecin.

Według Zachodniopomorskiego Urzędu Marszałkowskiego "ograniczenia w kursowaniu dotkną też kilku par pociągów dalekobieżnych spółki PKP Intercity". Czy to prawda i o których połączeniach mowa? Zapytaliśmy rzeczniczkę tej spółki kolejowej. Czekamy na odpowiedzi.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny