Szczecin nie planuje pośredniczyć w sprzedaży węgla. "Brak doświadczenia, zaplecza i podstawy prawnej"

Władze Szczecina nie zamierzają angażować się w handel węglem. W urzędzie miasta odbyło się spotkanie z właścicielami składów, którzy przekonują, że surowiec na razie mają, choć bardzo drogi.
Zobacz wideo

Właściciele składów węgla ze Szczecina przekonują, że surowiec można u nich kupić. Jest to węgiel zagraniczny, drogi, ale jest. Za tonę ekogroszku zapłacić trzeba 3 tysiące złotych. Węgiel orzech to już koszt blisko 4 tysięcy złotych za tonę. Dystrybutorzy - na spotkaniu w magistracie - skarżyli się na brak węgla krajowego. - To główny powód wysokiej ceny. Dochodzą jeszcze wysokie koszty transportu i 23-procentowy podatek, a to wszystko składa się na cenę węgla na składach - relacjonowała Paulina Łątka z Urzędu Miasta w Szczecinie.

Władze miasta węglem rąk nie ubrudzą

Dlaczego Szczecin nie chce zaangażować się w dystrybucję węgla? - Jeśli chodzi o pomoc w tym zakresie przez samorząd, to nie mamy ani doświadczenia, ani zaplecza, ale - co najważniejsze - brakuje podstawy prawnej. Wciąż nie ma przepisów, które umożliwiałyby samorządom prowadzenie takiej działalności. To wszystko czyni tę prośbę czy też propozycję rządu niezbyt racjonalną - kwituje Paulina Łątka.

Przypomnijmy, rząd zapowiedział zmianę prawa umożliwiającą gminom kupowanie węgla i odsprzedawanie go swoim mieszkańcom. Korporacje samorządowe dostały do konsultacji projekt tych zmian. Chodzi przede wszystkim o wyłączenie zapisów ustawy o zamówieniach publicznych i wydłużenie terminu zapłaty za surowiec.

Czarne złoto

W kilku składach węgla udało nam się potwierdzić informacje z urzędu miasta, o tym, że w Szczecinie nie ma problemu z dostępnością węgla. - Na razie jest. Trzeba liczyć jakieś 3500 złotych za tonę. Coś tam jeszcze zamawiamy. Na ten moment nie wygląda, żeby węgla miało zabraknąć - przekonuje jeden z właścicieli.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny