W Szczecinie martwią się o zimne kaloryfery. "Naszym sprzymierzeńcem jest temperatura na zewnątrz"

Szczecin ma problemy z dostarczaniem ciepła. Wszystko przez remonty należących do państwowej spółki PGE dwóch elektrociepłowni. Mieszkańcy, mając w pamięci pełen awarii poprzedni sezon, już martwią się, czy w tym grzejniki w ogóle będą ciepłe.
Zobacz wideo

Odpowiedzialna za dostawę ciepła do mieszkań w Szczecinie miejsca spółka SEC (Szczecińska Energetyka Cieplna) w 70 procentach kupuje to ciepło od państwowego giganta - PGE. W ostatnich latach nie bez problemu. Liczne awarie dały się we znaki mieszkańcom, głównie podczas poprzedniej zimy. Wyłączenia ogrzewania w blokach zdarzały się co kilka dni, także podczas świąt Bożego Narodzenia. Miasto zdecydowało się nawet na wypłatę rekompensat za zimne kaloryfery. Tegoroczny sezon grzewczy jeszcze na dobre się nie rozpoczął, a już pojawiają się pierwsze niepokojące symptomy możliwej "powtórki z rozrywki", bo z elektrociepłowni należących do PGE docierają informacje o prowadzonych remontach.

Garść dobrych informacji

Urzędnicy jednak uspokajają. Pod koniec września udało się uruchomić pierwszy z dwóch bloków największej w mieście Elektrociepłowni Pomorzany, a na 17 października planowane jest uruchomienie drugiego. - Wraz z naszymi źródłami oraz źródłami z Zakładu Termicznego Unieszkodliwiania Odpadów to powinno wystarczyć - przewiduje Danuta Misztal ze Szczecińskiej Energetyki Cieplnej.

Przyznaje jednocześnie, że naszym sprzymierzeńcem w walce o ciepło w mieszkaniach jest obecnie temperatura na zewnątrz. Ta dochodzi nawet do 18 stopni. Bo dopiero w połowie listopada działanie ma wznowić - także należąca do PGE - Elektrociepłownia Szczecin. Pozostaje mieć nadzieję, że do tego czasu pogoda będzie dalej sprzyjać. W zeszłym tygodniu prezydent miasta Piotr Krzystek zwołał też posiedzenie Miejskiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego właśnie w tej sprawie.

Oszczędzania na siłę nie będzie

Ze wszystkich stron słyszymy zachęty do oszczędzania na ogrzewaniu czy prądzie. Szczecińska Energetyka Cieplna zapewnia, że na zachęcaniu się skończy, bo nie ma planów przymusowego oszczędzania i zmniejszania dostaw ciepła. - Prowadzimy akcję 20 stopni dla klimatu. To optymalna temperatura w pomieszczeniach. Pozwala nie emitować tyle substancji szkodliwych do środowiska, do atmosfery. Oczywiście każdy ma inny komfort cieplny. Jeśli zdecydujemy się na gremialne oszczędzanie ciepła, to siłą rzeczy mniejsze zapotrzebowanie wymusi nieco mniejsze dostawy. Tyle, ile mieszkańcy zużywają, tyle produkujemy - wyjaśnia Danuta Misztal z SEC.

Miejska spółka w swoich elektrociepłowniach ma już na hałdach zapasy surowców niezbędnych do produkcji ciepła. Jak słyszymy, nawet z lekką górką, wyliczaną na podstawie zużycia w poprzednich latach i prognoz dotyczących najbliższej zimy.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny