62,7 stopni Celsjusza! Radny sprawdził temperaturę na przebudowanym placu

W upalne dni plac Rodła w centrum Szczecina rozgrzewa się do czerwoności. Udowodnił to jeden z działaczy Zielonych. Z placu - w ramach przebudowy - zniknęła niedawno zieleń, a pojawiło się więcej płyt chodnikowych. Miasto przekonuje, że nowe nasadzenia także będą, ale później.
Zobacz wideo

Temperaturę na placu Rodła w Szczecinie zmierzył Przemysław Słowik z partii Zieloni, radny Szczecina. Jak mówi, celowo wybrał upalny dzień, kiedy słupki rtęci sięgały 35 stopni w cieniu. - Żeby pokazać, że powierzchnie betonowe, asfaltowe, bardziej się nagrzewają, a na kawałku trawnika - zacienionym okolicznym drzewem - temperatura potrafi być o 30 stopni niższa - mówi radny. I podkreśla, że to właśnie dzięki zieleni przebywanie w mieście w upalne dni jest nieco bardziej znośne. 

Na horyzoncie znów skwar

Według prognoz jeszcze w tym tygodniu termometry w Szczecinie znów pokażą około 30 stopni Celsjusza. W takich warunkach przebudowany plac Rodła rozgrzewa się do czerwoności, co pokazały pomiary dokonane przez radnego. Słowik sprawdził temperaturę w kilku miejscach. Na trawniku, pod drzewem, była zbliżona do temperatury powietrza. Natomiast asfalt na ścieżce rowerowej (na placu), otoczonej chodnikiem, rozgrzał się do 62,7 stopni Celsjusza. Niewiele lepiej było na samym chodniku (55,4 stopnie Celsjusza) czy na przystanku (46 stopni Celsjusza).

- Jest to niezaprzeczalne, że dochodzi do gwałtownych zmian klimatu. Fale upałów będą pojawiać się częściej niż w ostatnich 10 czy 20 latach, więc musimy się do tego przystosować. Budowanie i remonty prowadzone w taki sposób, wprowadzając więcej asfaltu i betonu, to nie jest adaptacja do zmian klimatu - przekonuje działacz Zielonych.

Będą nasadzenia, jak się ochłodzi

W odpowiedzialnej za inwestycję spółce Tramwaje Szczecińskie usłyszeliśmy, że na placu Rodła są planowane nasadzenia. Pojawić się mają nowe krzewy, ale także siedem drzew. - To nie jest skończona inwestycja. Torowa rewolucja w Szczecinie trwa. Nie chcieliśmy zostawiać zamkniętego placu Rodła dla kierowców, pasażerów i pieszych tylko dlatego, że brakuje nasadzeń. Z drugiej strony, kiedy jest tak upalne lato, nie wykonuje się nasadzeń, bo by się nie przyjęły - wyjaśnia Hanna Pieczyńska z Tramwajów Szczecińskich.

Przekonuje też, że pod względem zieleni przebudowywany plac tak bardzo się nie zmienił. - W czasie remontu wyciąć trzeba było jedno drzewo. Jesienią zasadzonych zostanie siedem nowych drzew - wylicza Pieczyńska.

"Jeszcze więcej zieleni"

Zieloni walczą o jeszcze więcej zieleni niż zakłada projekt. - Musimy maksymalnie wykorzystać te skrawki, które dzisiaj są zarośnięte chwastami i sprawić, by tam pojawiła się zieleń wysoka. W miejscach, gdzie nie ma pod ziemią instalacji, można wyjąć kilka płyt chodnikowych i również posadzić drzewa, w tym drzewa wysokie. Problemem nie jest tu unijne finansowanie, bo projekty można zmieniać, jeśli nie zmieniamy ich funkcjonalności, a sadząc drzewa wręcz poprawimy tę funkcjonalność - przekonuje Przemysław Słowik.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny