Coraz więcej wilków pod Szczecinem. Część z nich to "prezent" od sąsiadów z Niemiec

W Puszczy Wkrzańskiej pod Szczecinem przyrodnicy obserwują coraz więcej wilków. Część z nich to "prezent" od sąsiadów z Niemiec, którzy postawili wzdłuż granicy płot mający chronić ich przed ASF u dzików. W efekcie - zamknęli wilki po polskiej stronie.

Ile wilków żyje w Puszczy Wkrzańskiej? Nie wiadomo. Jeszcze kilka lat temu nie były widywane wcale, teraz obserwowane są coraz częściej. Może nie tyle one same, co bardziej ślady ich obecności: odciski łap czy kości zwierzyny, która padła ich łupem. Wilki starają się unikać ludzi. Jeśli już któryś z osobników się przemieszcza - może być zauważony przez kilka osób. Trudno zatem powiedzieć, czy zgłoszenia od mieszkańców dotyczą kilku wilków, czy raczej jednego widzianego przez kilka osób.

- Na pewno wilków jest więcej - przekonuje Robert Janiak, leśniczy z Poddymina. - Przychodziły do nas raczej późną jesienią czy zimą, kiedy w okolicznych lasach nie ma spacerowiczów. Mam wrażenie, że Niemcy, stawiając płot na ASF u dzików, wybrali nieprzypadkowy termin, czyli taki, by wilki akurat zostały po naszej stronie granicy - mówi leśniczy.

Oczywiście płot nie jest nie do przeskoczenia przez wilki. Zwierzęta te mogą również wpław pokonać Odrę, ale dopóki mają u nas pożywienie - nie będą się specjalnie wysilać, żeby wrócić w stare rewiry.

Zobacz wideo

"Jak wilk nie będzie chciał, to go nie zobaczymy"

- To wilk przeważnie zobaczy nas pierwszy - przekonuje Janiak. - Jak nie będzie chciał, to go nie zobaczymy. Czasami przypadek sprawi, że zobaczymy wilka i wtedy jest on nami całkowicie niezainteresowany, bo akurat zajęty jest obwąchiwaniem albo po prostu się przemieszcza - opowiada dalej leśniczy.

- Wilk bardziej boi się człowieka niż człowiek wilka - przekonuje z kolei fotografka przyrody Sylwia Rylowska, która poluje w puszczy z aparatem. Łowy są bardzo trudne. - Do wilka nie da się podejść zbyt blisko. Kiedy nas wyczuje czy zobaczy, zaraz się schowa lub ucieknie. Ale zdarzają się spotkania, kiedy mogę stwierdzić, czy to jest basior [samiec wilka - red.] czy wadera [samica], młode czy dorosłe osobniki - uśmiecha się fotografka.

Pułapka na wilki… fotopułapka

Dzięki fotopułapkom w zeszłym roku udało się - przez dłuższy czas - obserwować życie grupy liczącej 12 osobników (przyrodnicy unikają sformułowania "wataha"). - Założyłam fotopułapkę w miejscu, w którym były ślady obecności wilka. Ja to nazwałam takim wilczym placem zabaw. Udało się zarejestrować maluchy. Co jakiś czas pojawialiśmy się w tej okolicy. Było to jedno z bardziej niezwykłych doświadczeń - relacjonuje Rylowska.

Przyrodnicy obserwowali, jak wilki rosną i jak się zmieniają. - Na tyle, na ile nam pozwoliły i na tyle, na ile byliśmy w stanie się z nimi przemieszczać. Co jakiś czas, ze względu na bezpieczeństwo, wilki zmieniają swoje legowiska - opowiada fotografka.

Przyrodnicy nadal depczą wilkom po piętach. Z siedmiu szczeniąt zostały tylko dwa oraz basior i wadera. Także wilcza rodzina znacznie się zmieniła. Przetrwały tylko najsilniejsze osobniki.

Wilki w Puszczy Wkrzańskiej pod SzczecinemWilki w Puszczy Wkrzańskiej pod Szczecinem Sylwia Rylowska / fotografka przyrody

"Wilk nie ma nas w swoim menu"

Czas na pytanie, które zadajemy sobie wszyscy: czy wilków trzeba się bać? - To wilki bardziej boją się człowieka. Szybciej nas wyczują i zobaczą. Tylko kompletny przypadek może sprawić, że uda nam się na własne oczy zobaczyć wilka - przekonuje Katarzyna Karpa-Świderek z WWF Polska. Im ktoś jest większy i bardziej groźny, tym jest dla wilka mniej atrakcyjny. - Wilki nie mają nas w swoim menu. To my jesteśmy dla wilka raczej groźni i na to warto zwracać uwagę. Wilk może się nas bać, a jak się boi, to może próbować się bronić. Dlatego tak ważne jest, by nie zbliżać się do nor z młodymi, bo to wilk może odebrać źle - zaznacza Karpa-Świderek.

W przypadku spotkania z wilkiem należy zachowywać się normalnie. Nie panikować, nie kłaść się na ziemi, nie uciekać. Wilk może zareagować instynktownie - tak jak duży pies naszego sąsiada. Gdy zaczniemy uciekać - może nas pogonić.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny