Szczecin. Fontanny nie trysną wodą, bo budżet wysuszył Polski Ład

W Szczecinie nie ma pieniędzy na uruchomienie fontann. Władze miasta zapowiadają, że puszczenie wody może okazać się w ogóle niemożliwe. Polski Ład spowodował w finansach samorządów taką wyrwę, że oszczędności trzeba szukać dosłownie wszędzie.
Zobacz wideo

Zmiany w podatkach to większe wpływy do budżetu centralnego kosztem samorządów - te w całej Polsce liczą, ile stracą na Polskim Ładzie. Władze Szczecina szacują zmniejszenie wpływów do budżetu o 129 mln zł, chociaż ta kwota może się zwiększyć do 180 mln. Dla porównania - w styczniu 2021 z tytułu PIT do budżetu Szczecina wpłynęło 71 mln zł, a w tym roku to już tylko 51 mln. Trwa zaciskanie pasa i szukanie oszczędności.

Już podczas planowania budżetu na 2022 prezydent miasta Piotr Krzystek ubolewał, że trzeba będzie zrezygnować z planowania kolejnych dużych inwestycji. Miasto dodatkowo oszczędza m.in. na przebudowie ulic, ale także na miejskich programach zdrowotnych czy komunikacji miejskiej. Skutki Polskiego Ładu odczuwa też kultura, także masowa. Z kalendarza wykreślane są kolejne duże imprezy. Nie odbył się sylwester miejski na Jasnych Błoniach. Latem nie odbędzie się też festiwal sztucznych ogni Pyromagic na Wałach Chrobrego. Budżet został skrojony tak, by dokończyć już rozpoczęte inwestycje, także te dofinansowane przez Unię Europejską.

Woda na młyn, ale nie w fontannach

Władze Szczecina wielokrotnie informowały o niekorzystnych skutkach Polskiego Ładu dla budżetu miasta. Odbyło się w tym temacie kilka konferencji prasowych, a zaczepiany przez mieszkańców na portalach społecznościowych prezydent Krzystek - na wiele pytań dotyczących planów - odpowiada: "chcielibyśmy, ale Polski Ład...".

Teraz zabrakło pieniędzy na funkcjonowanie fontann. - Zwykle o tej porze trwały już przygotowania do ich uruchamiania. W najbliższych dniach okaże się, czy uda się wygospodarować jakieś pieniądze na uruchomienie wodotrysków, ale na pewno nie wszystkich - przyznaje Andrzej Kus z Zakładu Usług Komunalnych.

Działanie 18 miejskich fontann kosztowało w zeszłym roku 660 tysięcy złotych. - Biorąc pod uwagę podwyżki wszystkich rachunków, w tym prądu czy kosztów pracy i materiałów, w tym roku ta kwota znacznie by wzrosła - przekonuje Kus. Oficjalnie fontanny to koszt wycięty z budżetu. Pytanie, czy woda faktycznie nie tryśnie, czy władze miasta chcą tylko wiosennie zamanifestować, jak wiele tracą na Polskim Ładzie.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny