Nietypowy sklep w Gdańsku. Dla zbyt bogatych na "socjal", ale zbyt biednych, by dotrwać do pierwszego

Sklep społeczny z darmową żywnością powstaje w Gdańsku. Aby z niego korzystać, nie będą potrzebne skierowania z opieki społecznej, ale wyłącznie deklaracja o tym, że w danym momencie jest się osobą potrzebującą. Otwarcie planowane jest w najbliższych tygodniach.
Zobacz wideo

Sklep socjalny "Za Stołem" powstaje w samym centrum Gdańska (przy Aksamitnej 5). - Będą tu mogły przyjść osoby, które mają dach nad głową, ale których - po zrobieniu wszelkich opłat i zakupie lekarstw - po prostu nie stać na podstawowe produkty żywności - mówi jeden z pomysłodawców sklepu radny Przemysław Ryś. - Produkty będą tu za darmo w stu procentach. Nie będzie za nie trzeba płacić - zapewnia.

Dla każdego potrzebującego

- Chcemy, żeby było to miejsce dostępne dla każdego. Nie będzie żadnych limitów czy skierowań z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie - podkreśla gdańska radna i współautorka projektu Kamila Błaszczyk. - Punkt ma służyć nie tylko osobom znajdującym się w skrajnej biedzie, ale również tym, których dochody nie kwalifikują do świadczeń socjalnych, a jednocześnie inflacja na poziomie 18 procent oraz ponad stuprocentowy wzrost rat kredytowych powoduje luki w domowym budżecie - wyjaśnia.

I cytując Raport o Biedzie 2022 przygotowany przez Szlachetną Paczkę - zaznacza: "Bieda zaczyna się tam, gdzie rodzic zarabia 'za dużo', by dziecko dostało darmowy obiad w szkole i nikogo nie obchodzi, że jak zapłaci za mieszkanie, rachunki i leki na astmę, to w domu dziecko obiadu też nie zje". - Również z tego raportu wynika, że 80 procent Polaków odczuło wzrost cen żywności w ostatnim półroczu, a pond 70 procent spodziewa się wzrostu liczby osób żyjących w ubóstwie - mówi Błaszczyk.

Na półkach wszystko, czym dysponuje Bank Żywności

Na półki społecznego sklepu trafią produkty zebrane przez Bank Żywności. Według zapewnień jego przedstawicieli, będzie to asortyment, z jakim spotykamy się w normalnych sklepach. Wszystko ma być darmowe. Dzienny limit na jedną osobę to 2,5 kilograma żywności.

- Owoce, warzywa, pierogi mrożone, mięso, ryby - wymienia Michał Chabel z Banku Żywności. - To jest wszystko to, co sklepy nam oddają. Chodzi o produkty dwa, trzy czy cztery dni przed upłynięciem terminu przydatności. To wszystko zostanie przez nas zebrane i wystawione tutaj - wyjaśnia.

Pomysłodawcy społecznego sklepu nie chcą na razie szacować, ilu osobom uda się przekazać żywność. Deklarują jednak, że dzięki Bankowi Żywności do punktu będą trafiały tony produktów. - Będziemy chcieli każdemu pomóc, ale tak naprawdę ta sytuacja nam dopiero pokaże, jaka jest liczba potrzebujących - przyznaje Chabel.

Doraźna pomoc, ale i diagnoza

Poza doraźną pomocą sklep będzie też miejscem, gdzie można będzie problemy mieszkańców zauważyć. Osobom, które będą korzystać z niego często, będzie proponowane wsparcie systemowe.

- Sklep pozwoli nie tylko zabezpieczyć osoby w najpotrzebniejsze produkty spożywcze, ale również oferuje diagnozę i potencjalne wsparcie osobom, które nagle znalazły się w trudnej sytuacji materialnej - tłumaczy radna Kamila Błaszczyk. - Dzięki tej działalności również MOPR może szybciej zdiagnozować potrzeby i na wcześniejszym etapie zaoferować pomoc. W wielu przypadkach skraca to okres korzystania beneficjentów z takiej pomocy i pozwala na wyjście z trudnych sytuacji - dodaje.

Otwarcie sklepu planowane jest w pierwszej połowie grudnia, gdy tylko zakończy się trwający remont lokalu przy ulicy Aksamitnej 5.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny