Gdańsk powołuje zespół kryzysowy do spraw ciepła. Dulkiewicz: Dostawy nie mogą być zaprzestane

Energetyczne zabezpieczenie Gdańska było tematem zwołanego na piątek sztabu kryzysowego. Władze miasta, urzędnicy i przedstawiciele spółek dyskutowali o sytuacji, w jakiej - z powodu kryzysu i braku oferty na dostawę prądu - znalazł się Gdańsk. Zdecydowano o stworzeniu specjalnego zespołu do spraw ciepła, który ma się spotykać regularnie.
Zobacz wideo

Sztab kryzysowy zebrał się w poszerzonym składzie. Obecne były władze miasta, reprezentanci wojewody pomorskiego, dyrektorzy miejskich jednostek oraz przedstawiciele spółek zapewniających ciągłość dostaw energii elektrycznej, gazu ziemnego i ciepła sieciowego oraz operatorów przesyłowych.

W czasie spotkania padały pytania, czy w trakcie rozpoczynającego się sezonu grzewczego nie będzie problemów z zabezpieczeniem energetycznym i zapewnieniem ciepła mieszkańcom. Aby kontrolować bieżącą sytuację, została podjęta decyzja o comiesięcznych spotkaniach zespołu monitorującego.

Będziemy obserwować

- Dla wielu ludzi 1 października jest dniem rozpoczęcia sezonu grzewczego. Reprezentujemy mieszkańców półmilionowego miasta, a także wiele instytucji wrażliwych, takich jak na przykład domy pomocy społecznej. Tam dostawy ciepła nie mogą być zaprzestane - mówiła Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska.

Jak przekonywała, miasto musi być przygotowane na różne scenariusze. - Dlatego dziś powołałam zespół kryzysowy monitorujący sytuację związaną z energią cieplną, który będzie spotykał się co miesiąc. Cieszymy się, że spółki odpowiedzialne za dostawy ciepła w naszym mieście są do tego przygotowane, mają zapasy i gotowe narzędzia. To oczywiście uspokaja, ale nadal nie wiemy, ile to będzie kosztowało - dodała.

- Dzisiejsze deklaracje [rządzących] cieszą. Mamy nadzieję, że są w stu procentach prawdziwe i zweryfikowane, a statki z węglem będą dopływały do portu w Gdańsku i uzupełniały skład magazynowy PGE - powiedział z kolei Piotr Grzelak, zastępca prezydenta ds. zrównoważonego rozwoju i inwestycji.

Decyzja o przetargu w poniedziałek

Palącym problemem władz Gdańska jest brak zainteresowania dostawami energii elektrycznej dla urzędu i miejskich spółek. Do przetargu nie zgłosił się żaden dostawca. - Musimy wiedzieć, jakie są scenariusze w przypadku ewentualnego kryzysu - mówił wiceprezydent Grzelak. - Musimy mieć świadomość, że potencjalny przestój może spowodować na przykład problem z odbiorem ścieków. Kolejnym elementem, który musi funkcjonować, jest komunikacja publiczna. Takich składowych bazujących na energii elektrycznej jest bardzo dużo - dodawał.

Przetarg na dostawy energii z powodu braku ofert został unieważniony. Miasto ma teraz do wyboru ogłoszenie go ponownie, zmianę jego warunków albo poszukiwania dostawcy prądu z tzw. wolnej ręki. Samorząd z decyzją czeka do spotkania całej grupy zakupowej. - O tym porozmawiamy szerzej w najbliższy poniedziałek, w ramach naszej metropolitalnej grupy zakupowej. Działamy razem dla dobra mieszkanek i mieszkańców Gdańska - podsumowała Aleksandra Dulkiewicz.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny