Chcą im zbudować "miejsce na Ziemi". Niezwykły apel rodziców osób w spektrum autyzmu

Anna Gmiterek-Zabłocka
"Chcemy mieć przekonanie, że gdy nas zabraknie, nasze dzieci będą miały przed sobą piękne, radosne i spełnione życie!" - piszą matki osób z autyzmem, które chcą wybudować dla nich specjalny dom. Działkę przekazało miasto Gdynia. Teraz trwa zbiórka funduszy na całą resztę. Akcję nagłośnić ma wyprawa na Kilimandżaro.
Zobacz wideo

W Polsce istnieje ogromny problem z miejscami dla dorosłych osób w spektrum autyzmu. Pisaliśmy o tym wielokrotnie. Gdy kończy się szkoła (w przypadku osób z niepełnosprawnością - w wieku 24 lat), pojawia się "czarna dziura". Brakuje dla nich zajęć, co sprawia, że siedzą w czterech ścianach swoich domów. Niejednokrotnie cofają się i tracą nabyte wcześniej umiejętności.

Warsztaty Terapii Zajęciowej czy Środowiskowe Domy Samopomocy nie chcą przyjmować takich dorosłych. Uznają, że są za "trudni", "niegrzeczni", "agresywni". Prawda jest najczęściej taka, że w placówkach brakuje specjalistów, którzy potrafiliby z takimi osobami skutecznie i właściwie pracować. Samorządy czasem proponują rodzicom, by przekazali swoje pociechy do domów pomocy społecznej. Ci jednak boją się, że ich dzieci będą tam dostawać leki, które będą je "otumaniać" i dlatego niejednokrotnie nie zgadzają się na umieszczenie ich w takiej placówce.

Rodzice biorą sprawy w swoje ręce

Rodzice od lat walczą o małe, kameralne domy dla dorosłych autystów. Były listy, petycje i protesty przed Ministerstwem Rodziny. Na razie jednak niewiele się zmienia. Dlatego część osób bierze sprawy w swoje ręce i próbuje działać oddolnie. Tak jest m.in. w Gdyni

W grudniu 2017 roku powstała Fundacja "Niebieski Szlak", która działa na rzecz osób z autyzmem i ich rodzin. Na czele fundacji stoją Urszula Kubicka-Formela - mama 18-letniego Tymka - oraz Aldona Woźniarska - mama 20-letniego dziś Kuby. Fundacja chce wybudować dom o nazwie "Moje miejsce na Ziemi". Działkę już ma, dzięki przychylności władz Gdyni. Teraz zbiera pieniądze na budowę - internetową zrzutkę może wesprzeć każdy.

Jaki to ma być dom?

Dom ma być w pełni dostosowany do potrzeb osób w spektrum autyzmu. Na przekazanej przez miasto działce wykonano już pomiary geodezyjne i rozpoczęły się prace projektowe. - Chcemy, by warunki tam panujące były jak najbardziej zbliżone do domowych, bo osoby autystyczne, wymagające znacznego wsparcia, będą tam spędzały swoje życie. Dlatego chciałybyśmy, aby było to przyjazne, ciepłe, domowe otoczenie. W koncepcji mamy zaplanowane, że będzie tam mieszkało maksymalnie 12 osób - tłumaczy Kubicka-Formela.

Zaplanowano trzy zespoły mieszkalne, a w każdym z nich cztery pokoje z łazienkami. - Oczywiście w każdym z tych zespołów musi się pojawić zaplecze dla kadry, która będzie się opiekowała osobami autystycznymi i je wspierała - wyjaśnia pani Ula. 

Urszula Kubicka - Formela, mama 18-letniego TymkaUrszula Kubicka - Formela, mama 18-letniego Tymka Zdj. Fundacja 'Niebieski Szlak'

"Zdarza się, że osoba autystyczna bywa 'przywiązana' do łóżka przez wiele lat. Nie chcemy takiej przyszłości dla naszych dzieci. Zamierzamy skoncentrować działania fundacji na zbudowaniu domu dla dorosłych niesamodzielnych osób autystycznych, aby w przyszłości nie były one narażane na tak traumatyczne przeżycia. Chcemy mieć przekonanie, że gdy nas zabraknie, nasze dzieci będą miały przed sobą piękne, radosne i spełnione życie!" - piszą pomysłodawczynie przedsięwzięcia. 

Urszula Kubicka-Formela nie kryje, że od lat obawiała się o to, co stanie się z jej synem, gdy będzie dorosły. Właśnie skończył 18 lat i choć dalej może się uczyć, kobieta już myśli, co będzie wtedy, gdy jej zabraknie. - Plan wybudowania domu zakiełkował u mnie wiele lat temu, ale wydawało mi się to bardzo odległe. Cały czas miałam nadzieję, że państwo zacznie coś robić, sytuacja zacznie się poprawiać, ale niestety - mimo aktywności wielu środowisk, tak się nie dzieje - mówi pani Ula. 

Wyprawa na Kilimandżaro

By wspomóc rodziców dzieci w spektrum autyzmu w tej inicjatywie, organizowana jest wyprawa na Kilimandżaro. Jej pomysłodawcą jest Przemysław Kałwa, paralotniarz i instruktor sztuk walki, który wspiera całą inicjatywę. - Przed nami bardzo duże wyzwanie i odpowiedzialność. Pomysł na wyprawę zrodził się rok temu, gdy zdałem sobie sprawę, że wejście na Kilimandżaro i zlot na paralotni to ciekawe wydarzenie, a przy okazji możemy komuś pomóc. A że przez przypadek poznałem Fundację "Niebieski Szlak", to decyzja zapadła bardzo szybko i zdecydowaliśmy się pomóc właśnie dzieciom i dorosłym z autyzmem - mówi Kałwa. 

Obecnie trwają przygotowania do wyprawy, która ma wyruszyć 10 września. - Chcemy jak najszerzej nagłośnić tę zrzutkę, by jak najwięcej osób dowiedziało się o budowie domu, również przy okazji naszej wyprawy - mówi Kałwa. - Już nie możemy doczekać się września. Po pierwsze to wyzwanie dla nas, jako dla fanów górskich wędrówek i lotów paralotnią. Po drugie, robimy coś, co realnie niesie pomoc innym. Daje mi to ogromną motywację do tego, aby wszystko poszło zgodnie z planem i aby wszelkie przeciwności, a jestem świadom, że takie się pojawią, pokonywać z ogromną dawką energii - dodaje w rozmowie z TOK FM.  

Co ważne, dla osób, które dokonają najwyższych wpłat w ramach zrzutki na budowę domu, uczestnicy wyprawy przygotowali nagrody, w tym m.in. lot paralotnią w tandemie. - Jestem członkiem jednego z największych stowarzyszeń instruktorów sztuk walki, które ma siedzibę z Hiszpanii. Informacja o naszej wyprawie i budowie domu poszła w świat do ponad 10 tysięcy instruktorów, więc nabiera to prędkości lawiny - cieszy się pan Przemek. 

Dom dla dorosłych w spektrum autyzmu działa już od wielu lat pod Krakowem - jest to Farma Życia. Teraz powstaje też dom w Gdańsku. W gdańskiej Wspólnocie Domowej dla Dorosłych Osób z Autyzmem będzie mogło na stałe zamieszkać sześć osób. W lipcu wmurowano akt erekcyjny.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny