Pierwszy taki wypas. Do pielęgnacji zieleni Gdańsk "zatrudnił" owce

Stado owiec zagościło w jednym z parków blisko centrum Gdańska. Mają w ekologiczny i naturalny sposób zadbać o stan zieleni. Ich pracę można podglądać na żywo w internecie. Okoliczni mieszkańcy są zachwyceni.
Zobacz wideo

"Zatrudnione" w Gdańsku owce to wrzosówki - jedna z najstarszych rodzimych ras w Polsce. Wypas tych zwierząt ma korzystnie wpłynąć na stan terenów nad Opływem Motławy. Jak wynika z badań przywoływanych przez magistrat - tam, gdzie bytują owce, znikają chwasty, a pojawiają się wartościowe gatunki roślin.

- Owce w roli naturalnych kosiarek stają się coraz popularniejsze w Polsce oraz za granicą. "Pracowały" już między innymi na lotnisku w belgijskim Zaventem czy w największym parku w Madrycie. Teraz zagościły także w Gdańsku - podkreśla Michał Szymański, zastępca dyrektora Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni ds. przestrzeni publicznej.

"Mają tu idealne warunki"

Urzędnik zapewnia, że owce wrzosówki to ekspertki w gospodarowaniu łąką, a korzyści z "zatrudnienia" ich w roli "żywych kosiarek" jest mnóstwo. Zarośnięta łąka stanie się ładniejsza, znikną suche chaszcze i samosiejki, a na wiosnę młoda trawa będzie lepiej rosła na owczym nawozie. - Myślę, że uporają się z tym w dwa miesiące - ocenia baca Tymoteusz Hagno. - Tutaj dosyć wysoka trawa, ale dadzą sobie radę. Są sprytne, mądre, mają drobną posturę. Świetnie radzą sobie w nierównym terenie. Tu mają idealne warunki - zachwala opiekun owiec.

Projekt 'Opływ na wypasie' w GdańskuProjekt 'Opływ na wypasie' w Gdańsku Daniel Stenzel / materiały prasowe Urzędu Miasta Gdańska

- Wrzosówki dzielą sobie takie pastwisko na sektory. Same sobie ustalają, jak będą gospodarować koszeniem trawy - tłumaczy dalej Hagno. - Najpierw zaczynają od lepszych roślin, które bardziej im smakują. Potem sukcesywnie przechodzą do kolejnych miejsc. Po prostu ustalają sobie grafik koszenia - śmieje się baca. Zaznacza, że on sam będzie tylko od sprawdzania, czy nic złego się nie dzieje. - Czy wszystko z nim dobrze, czy się mają fajnie, czy żadna nie choruje - wymienia.

Pod okiem kamer

Owce będą żyły według własnego rytmu, ale mają być w pełni bezpieczne i pod stałą obserwacją. - Zadbaliśmy o to - zapewnia Michał Szymański. - Pasą się na terenie zagrodzonym. W miarę postępów prac uroczych "kosiarek" ogrodzenie będzie przenoszone. Przed niekorzystną pogodą zwierzęta mogą się schronić pod przygotowaną dla nich wiatą. Zamontowaliśmy także paśnik, poidło oraz lizawki solne. Przez cały okres wypasu będą objęte opieką weterynaryjną. Zwierząt oraz owczej infrastruktury stale dogląda oddelegowany pracownik, a na terenie pastwiska zamontowany został monitoring - wylicza urzędnik.

Obraz kamer nie będzie służył tylko bezpieczeństwu. Życie gdańskich wrzosówek każdy może śledzić na kanale "Opływ Na Wypasie" na YouTube. Obraz z trzech kamer jest nadawany na żywo. Owce można też oglądać po prostu - spacerując wokół ich zagrody

Sąsiedzi zadowoleni

Wrzosówki wywołały wiele pozytywnych reakcji sąsiadów Opływu Motławy. Mieszkańcy oraz radni dzielnicy Olszynka zadeklarowali wsparcie i - jak sami mówią - społeczne doglądanie owiec.

- Naszym zdaniem projekt ma walory edukacyjne i poznawcze dla dzieci oraz uatrakcyjni Opływ Motławy po stronie Olszynki. To dzielnica 10 minut od centrum, położona na początku Żuław Gdańskich, ale wśród mieszkańców Gdańska mało znana. Cieszymy się, że Gdański Zarząd Dróg i Zieleni zdecydował się zrealizować ten innowacyjny projekt u nas, we współpracy z mieszkańcami i radą dzielnicy - mówi Karina Rembiewska, mieszkanka Olszynki.

Projekt 'Opływ na wypasie' w GdańskuProjekt 'Opływ na wypasie' w Gdańsku Daniel Stenzel / materiały prasowe Urzędu Miasta Gdańska

- Owce to piękne i spokojne zwierzęta. Jestem przekonana, że idealnie wypełnią rolę konserwatorek zieleni i znakomicie zadbają o rozległe tereny Opływu w sposób naturalny i ekologiczny. To również spora atrakcja dla dzieci w samym centrum miasta - przekonuje mieszkanka - Wiele osób dopytywało, kiedy pojawią się nasze owcze dziewczyny, bo czekali, aby je odwiedzić. Myślę, że owce przyciągną tu nowe osoby, które nie miały szansy jeszcze zobaczyć, jak piękne tereny zieleni mamy w centrum i ile uroku posiada w sobie Olszynka - przekonuje.

Wypas owiec w ramach pilotażowego projektu "Opływ na Wypasie" potrwa do końca października. Władze miasta nie wykluczają jednak, że w kolejnych latach program wróci także na innym terenie.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny