Gdańsk bierze przykład z Holandii i oznacza dojazdy do szkół. W ruch idą kolorowe farby. Ma być bezpieczniej

W Gdańsku przy przejściach dla pieszych w okolicy 80 szkół pojawią się wyraźne i kolorowe ostrzeżenia. Mają przypominać kierowcom, że znajdują się w okolicy, gdzie jest dużo dzieci i młodzieży. Pierwsze obserwacje efektów działania oznaczeń są obiecujące.

Kolorowe pasy i duży napis "szkoła" na asfalcie pojawiły się już przy pierwszej placówce. Jej dyrekcja ma odnośnie tej zmiany pozytywne spostrzeżenia - samochody podjeżdżające do przejścia hamują nie tuż przed nim, a zwalniają jeszcze przed znajdującym się kilkanaście metrów wcześniej napisem.

- Mieliśmy wiele niebezpiecznych sytuacji - przyznaje wicedyrektorka Lucyna Niewiadomska. - Przed ósmą rano jest tutaj duży ruch, spora część rodziców dowozi samochodami dzieci i nie wszyscy stosują się do ograniczeń. Dodatkowo mamy tu górkę, która sprzyja wciskaniu gazu, więc prędkość na pewno bywa przekraczana. Wysepka i widoczne znaki będą dla rodziców sygnałem, by pomyśleć o bezpieczeństwie swoich dzieci - przekonuje.

Okolica szkoły ma kojarzyć się z miejscem bezpiecznym

Gdański samorząd zdecydował się na wprowadzenie nowego oznakowania po audycie w kilkunastu placówkach. Urzędnicy i specjaliści od ruchu drogowego sprawdzali poziom bezpieczeństwa pieszych i rowerzystów w okolicy.

- Chcemy, żeby okolice szkoły jednoznacznie kojarzyła się z miejscem bezpiecznym, żeby każdy kierowca wiedział, że przy takiej szkole się znajduje - przekonuje Łukasz Kłos, zastępca dyrektora Wydziału Gospodarki Komunalnej. - Dlatego wprowadziliśmy kolorowe pasy - po to żeby się rzucały w oczy - wyjaśnia.

Dobre wzorce z Holandii w 80 miejscach

Do końca sierpnia miasto planuje wymalować nowe znaki przy osiemdziesięciu gdańskich placówkach.

- Postanowiliśmy zrobić to globalnie, to nie jest duży nakład, jeżeli chodzi o finanse, a duży efekt, jeżeli chodzi o poczucie bezpieczeństwa niechronionych użytkowników ruchu - tłumaczy Kłos. - To jest tak naprawdę powielenie dobrych wzorców z krajów zachodnich. Na przykład z Holandii, gdzie otoczenie każdej szkoły wygląda identycznie w całym mieście - dodaje. - W Gdańsku też kierowcy będą zdawali sobie sprawę, że jak widzę te trzy pasy, to są w okolicy szkoły - zapewnia.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny