Gdańsk. Mniej wypadków i ofiar. "Wizja zero" przynosi efekty. "Na ulicach nigdy nie było tak bezpiecznie"

Gdańskie drogi jeszcze nigdy nie były tak bezpieczne - a przynajmniej tak wynika z przedstawionych przez miasto statystyk. Władze podsumowały efekty programu "Wizja zero", dotyczącego uspokajania ruchu na miejskich ulicach. Wniosek jest jeden - to działa.
Zobacz wideo

Gdański Program Uspakajania Ruchu Drogowego działa już ponad 10 lat. Jego podstawowym założeniem jest zmniejszenie prędkości, z jaką poruszają się na ulicach miasta kierowcy aut, a także poprawa bezpieczeństwa pieszych oraz rowerzystów. Dzieje się to m.in. przez stawianie fizycznych barier (np. progi zwalniające) czy wprowadzanie odpowiedniej organizacji ruchu (np. strefy tempo 30). 

W środę prezydent Gdańska spotkała się z dziennikarzami, by porozmawiać o efektach działania tego programu. - W roku 2021, po raz pierwszy w historii, liczba ofiar śmiertelnych na drogach spadła poniżej 10. Wyniosła dziewięć - poinformowała Aleksandra Dulkiewicz. - Oczywiście najbardziej cieszyłoby nas zero ofiar śmiertelnych, ale myślę, że to już jest progres, ponieważ w 2009 roku tych ofiar śmiertelnych było 33. To spadek o 72 procent. Pierwszy raz nie mamy też wypadku śmiertelnego z udziałem rowerzysty - nadmieniła Dulkiewicz.

Dzięki programowi nadal żyje 200 osób

Według przedstawionych przez urzędników danych, liczba wypadków na gdańskich drogach spadła przez ostatnią dekadę o 36 procent. O 59 procent zmniejszyła się liczba wypadków z udziałem pieszych, a liczba rannych w wypadkach - porównywana z rokiem 2009 - jest niższa o 40 procent.

- Szacujemy że dzięki tym działaniom uratowaliśmy 200 ludzkich żyć - powiedział Piotr Grzelak, zastępca prezydent miasta. I zapewnił, że miasto nie spocznie na laurach. - Przez zmiany infrastrukturalne, wdrażanie stref tempo 30 i dalsze poprawianie warunków jazdy będziemy pracować dalej nad "Wizją zero" - dodał.

Zmiany wprowadzane na drogach w ramach gdańskiego programu opierają się też na analizie najtragiczniejszych zdarzeń, do których na nich wcześniej doszło. - Każdy wypadek śmiertelny w Gdańsku jest przeanalizowany - zapewniał wiceprezydent. - Dowiadujemy się, co było jego przyczyną i co powinniśmy poprawić - zarówno jeśli chodzi o to indywidualne miejsce, jak również tego typu przypadki w innych częściach miasta. Czasami są to trudne decyzje - przyznał. - Ale wartość życia jest dla nas ważniejsza niż bezpośredni komfort kierowców - podkreślił.

Co na to policja?

Strefy tempo 30, na których kierowcy mogą poruszać się z prędkością nie większą niż 30 km/h obejmują obecnie ponad 66 procent sieci drogowej w Gdańsku. To ponad 600 km dróg. Ich rozwój pociąga za sobą budowę skrzyżowań równorzędnych oraz niewielkich rond.

Poprawa infrastruktury, spowalnianie ruchu samochodów i zabezpieczanie przejść dla pieszych, będzie działało jeszcze lepiej w połączeniu z edukacją. W związane z nią działania miasta aktywnie włącza się policja.

- Jesteśmy z wami przede wszystkim po to, aby chronić bezpieczeństwo pieszych i rowerzystów, czyli niechronionych uczestników ruchu - zapewniał w środę naczelnik wydziału ruchu drogowego z komendy policji w Gdańsku Mariusz Dziedzic. - W następnych latach chcemy, aby piesi bardziej stosowali się do zasad bezpieczeństwa, bo dalej obserwujemy zachowania niewłaściwe, jeżeli chodzi o poruszanie się ze smartfonami i przechodzenie przez przejście dla pieszych bez upewnienia się, czy nic nie jedzie - wyjaśniał.

Policjant przyznał też, że wierzy w to, iż w Gdańsku uda się zrealizować cel "zero ofiar". - Polityka dotycząca ruchu drogowego w mieście idzie jak najbardziej w dobrym kierunku - podsumował.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny