"Pociąg zawsze jest bliżej, niż nam się wydaje". Gdańscy kolejarze o bezmyślności kierowców na przejazdach

Kolejarze apelują do kierowców, by podczas majówkowych wyjazdów nie lekceważyli przejazdów przez tory. Jak przekonywali w piątek w Gdańsku, przy wszystkich zabezpieczeniach, takich jak szlabany, znaki czy sygnalizacja świetlna, najsłabszym ogniwem niestety jest kierowca.

Na przejeździe kolejowym w ciągu ulicy Nowy Świat w Gdańsku zaczynają migać ostrzegawcze światła, opuszczają się szlabany. - Jeżeli włączają się sygnalizatory, pociąg jest na drodze hamowania. To znaczy, że wjechał na czujnik - tłumaczy i pokazuje Zbigniew Kulas, zastępca naczelnika sekcji eksploatacji w Kościerzynie. - Na tej linii jest to tysiąc metrów od przejazdu. Pociąg pojawi się tu bardzo szybko. Nawet nie zdążymy się obejrzeć, a będzie na przejeździe - zapewnia.

I tak się też dzieje. Pociąg przemyka między zamkniętymi szlabanami. Gdyby był tam samochód, którego kierowca myślałby, że zdąży przejechać - nie miałby szans.

- Pociąg jest zawsze bliżej nas, niż myślimy i zawsze jedzie szybciej, niż nam się wydaje - zapewnia Przemysław Zieliński z Zespołu Prasowego PKP PLK. - Dla bezpieczeństwa lepiej przed każdym przejazdem zwolnić, zatrzymać się i ocenić sytuację. Za 99 procent wypadków [na torach] odpowiadają kierowcy - przypomina.

Uwaga, rozwaga, wyobraźnia

- Apelujemy do kierowców o rozwagę, czyli nieprzejeżdżanie przed zamykającymi się rogatkami w momencie, kiedy rozpoczyna się nadawanie sygnału świetlnego. Apelujemy również o zwolnienie przed każdym przejazdem kolejowo-drogowym - podkreśla Bartłomiej Drobotowicz, zastępca komendanta Straży Ochrony Kolei w Gdańsku.

Nadmienia też, jak kierowcy, którzy przepisy na przejeździe łamią, tłumaczą się ze swojego przewinienia. - Najczęstszą argumentują: "nie zauważyłem, że rogatka zaczyna opadać", "nie zauważyłem sygnalizacji świetlnej" albo "zabrakło należytej uwagi". Stąd nasz apel, żeby tę uwagę przed pokonywaniem przejazdów zwiększyć. To spowoduje, że przejedziemy bezpiecznie i wrócimy cało do domu - tłumaczy.

Bieżący rok na razie bez wypadków na przejazdach

Statystyki na Pomorzu pozwalają na optymizm. W tym roku na kolejowych przejazdach nie doszło do żadnego wypadku, nikt nie został poszkodowany.

- Mamy nadzieję, że to się nie zmieni i tych zdarzeń będzie jak najmniej - mówi Zieliński. Przekonuje, że to także efekt poprawy infrastruktury. - Tylko w ubiegłym roku, na terenie Pomorza, na blisko 40 przejazdach kolejowo-drogowych zwiększyliśmy poziom bezpieczeństwa - zamontowaliśmy nowe zabezpieczenia, a także wymieniliśmy nawierzchnię. Zrobiliśmy tak chociażby na linii Malbork - Kwidzyn czy też Chojnice - Kościerzyna - przypomina.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny