Gdańsk chce organizować światowe rowerowe święto. "Będziemy musieli pokazać, że jesteśmy najlepsi"

Jedno z najważniejszych rowerowych wydarzeń na świecie może odbyć się w Gdańsku. Miasto zdecydowało zgłosić swoją kandydaturę do organizacji konferencji Velo City w 2025 roku. - Gdy inne miasta dzieliły tylko chodniki przy pomocy farby, my budowaliśmy drogi rowerowe z prawdziwego zdarzenia. Dziś chcemy wyznaczyć kolejne trendy - mówili radni.
Zobacz wideo

Velo City organizowane jest przez Europejską Federację Cyklistów wspólnie z wybranymi miastami - gospodarzami. Odbywa się co roku w innym miejscu. To największe na świecie forum wymiany doświadczeń w zakresie planowania komunikacji rowerowej. Organizowane jest od 1980 roku w miastach, które angażują się we wspieranie ruchu rowerowego, zarówno w sferze transportu, jak i turystyki.

- Dzięki decyzji radnych Gdańsk stanie się oficjalnie kandydatem do organizacji konferencji rowerowej Velo City 2025, ale też być może 2026 - mówi Piotr Grzelak, wiceprezydent Gdańska ds. zrównoważonego rozwoju. - Ta konferencja to największa platforma wymiany doświadczeń w zakresie komunikacji rowerowej na świecie. Zazwyczaj bierze w niej udział około 60 krajów, które wymieniają się doświadczeniami. Podczas tej konferencji pokazywane są także najnowsze trendy w rozwoju tej gałęzi transportu - dodaje.

Pierwsi w Polsce. "Warto na nas postawić"

Przed urzędnikami teraz przygotowanie i złożenie aplikacji. Na razie nie wiadomo, jakie inne miasta będą chciały organizować Velo City i konkurować z Gdańskiem. - Zakładamy, że będziemy mieli konkurencję i będziemy musieli pokazać, że jesteśmy w tej konkurencji najlepsi i warto na nas postawić - mówi Remigiusz Kitliński, kierownik Referatu Mobilności Aktywnej i pełnomocnik prezydent ds. komunikacji rowerowej. - Wierzę w to, że zostaniemy wybrani, ponieważ jesteśmy znani na arenie międzynarodowej z naszych starań na rzecz rozwoju komunikacji - dodaje.

- Dotychczas konferencje odbywały się przede wszystkim w Europie Zachodniej, ale także w Meksyku, w Vancouver czy w Australii - wymienia Kitliński. - Zeszłoroczna odbyła się w Lizbonie, tegoroczna odbędzie się w Lublanie, która jest pierwszym miejscem, tutaj w Europie Środkowej i Wschodniej. Liczymy na to, że Gdańsk będzie kolejny - przekonuje.

"Gdy inni malowali trasy farbą, my budowaliśmy"

Decyzję o zgłoszeniu kandydatury Gdańska poparła już Rada Miasta. Podczas obrad radni przypominali działania dążące do tego, by rower stał się dla mieszkańców miasta nie tylko narzędziem rekreacji, ale przede wszystkim narzędziem codziennego transportu.

- Gdańsk od ponad dwóch dekad wyznacza trendy w infrastrukturze rowerowej - mówił Cezary Śpiewak-Dowbór, przewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej. - Gdy inne miasta często dzieliły tylko chodniki przy pomocy farby, my budowaliśmy drogi rowerowe z prawdziwego zdarzenia. Dzisiaj robią to już wszyscy, a my chcemy iść krok dalej i wyznaczyć kolejne trendy - jako pierwszy w Polsce organizator Velo City. Chcemy być forum wymiany myśli i informacji na temat infrastruktury rowerowej, korzystania z rowerów. Dlatego chcemy, aby to przedsięwzięcie Europejskiej Federacji Cyklistów odbyło się właśnie w Gdańsku - zapewniał radny.

Przygotowania do organizacji to też korzyść

Oficer rowerowy dodaje, że organizacja Velo City może przynieść miastu realne korzyści. O tym, czy miasto otrzyma do tego prawo, dowiemy się wiosną 2024 roku. - Już przygotowania do samej konferencji mogą być kołem zamachowym do tego, żeby jeszcze bardziej wzmocnić nasze starania o to, by chociażby infrastruktura rowerowa w Gdańsku była lepsza, by docierała do każdej dzielnicy i żeby poruszanie się na rowerach było jeszcze łatwiejsze - mówi Kitliński.

W Gdańsku istnieje w tej chwili ponad 200 km wydzielonych tras rowerowych i każdego roku przybywa kilkanaście kilometrów. Dostępna dla rowerzystów jest też sieć ponad 600 km ulic z uspokojonym ruchem. Wśród zapowiedzi samorządu jest m.in stworzenie rowerowych ekostrad, czyli szybkich tras rowerowych o wysokim standardzie.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny