Gdynia. Do żłobków marsz! Rusza nabór do miejskich placówek. Będą dodatkowe miejsca dla uchodźców

W Gdyni rusza właśnie nabór do żłobków. W tym roku miasto zamierza uruchomić dodatkową pulę miejsc dla dzieci z Ukrainy, które w normalnej rekrutacji pewnie nie miałyby szans na znalezienie miejsca w publicznej placówce.
Zobacz wideo

Do gdyńskich żłobków w pierwszej kolejności dostaną się dzieci osób pracujących i płacących w tym mieście podatki. Ukraińskie maluchy do tej pory przyjmowano do żłobków i przedszkoli, gdy były w nich wolne miejsca. Ale wojna w Ukrainie wymaga wprowadzenia dla uchodźców specjalnych rozwiązań.

- Wiemy, że osoby z Ukrainy po prostu nie mają szans w rywalizacji z mieszkańcami - przyznaje wiceprezydent Gdyni Bartosz Bartoszewicz. - Chcemy stworzyć dodatkową ofertę, skupić na szczególnych potrzebach dzieci z Ukrainy. Mówimy o kwestiach związanych z językiem, ale też traumatycznymi przeżyciami. Dlatego przygotowujemy się do uruchomienia nowych miejsc, zarówno na poziomie żłobkowym, jak i przedszkolnym - zapowiada.

Wstępna lista do połowy maja

Gdynianie - w organizowanym raz w roku naborze - mogą starać się o miejsca w żłobkach samorządowych oraz - co jest nowością - prywatnych, dofinansowywanych przez miasto. Lista dzieci wstępnie zakwalifikowanych do żłobków będzie znana do połowy maja. Ostateczne wyniki rekrutacji mają być gotowe miesiąc później.

Dzieci, które nie zostaną przyjęte w ramach rekrutacji, będą automatycznie umieszczone na liście rezerwowej. Ich rodzice lub opiekunowie prawni będą musieli co dwa miesiące potwierdzać w systemie chęć oczekiwania na miejsce w żłobku. Szczegółowe zasady dotyczące przyjmowania dzieci do placówek można znaleźć tu.

Dodatkowe sale przy szkołach

Dzieci z Ukrainy będą brały udział w tej samej rekrutacji, co polskie maluchy, ale trafić mogą do przygotowywanych tylko dla nich miejsc. - To będzie specjalistyczna dodatkowa opieka właśnie dedykowana tym dzieciom - mówi Bartoszewicz. - Przygotowujemy dodatkowe przestrzenie przy placówkach szkolnych. Będziemy korzystać z możliwości przygotowania tam posiłków. To będą sale przeznaczone bardziej funkcji opiekuńczej niż wychowawczej. Trwają prace przygotowawcze, bo chcemy mieć też gwarancje, że każde miejsce jest bezpieczne dla dziecka, które w nim przebywa. To jest kwestia wyposażenia i uzupełnienia o dodatkowe funkcje - podsumowuje wiceprezydent. 

Liczba takich punktów opieki będzie uzależniona od zapotrzebowania. Pierwsze powinny zacząć działać już na początku maja.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny