Co dziesiąty mieszkaniec chciał wyłudzić dodatek elektryczny. "Myślą, że jak mają prąd, to im się należy"

Co dziesiąte skontrolowane gospodarstwo domowe w Bydgoszczy, na które wypłacony został dodatek na ogrzewanie elektryczne, nie miało do niego prawa. Strażnicy sprawdzili niemal 200 takich gospodarstw. - Ludzie mieszkający w blokach myślą, że jak mają w domu prąd, to ten dodatek im się należy - słyszymy od strażników.
Zobacz wideo

Na ogrzewanie elektryczne można dostać od 1000 do 1500 zł dodatku. Kwota zależy od zużycia energii elektrycznej w 2021 roku - gdy nie przekraczało 5 MWh to dodatek wynosi 1000 zł, a jeśli było wyższe, to wówczas można otrzymać 1500 zł. Mieszkańcy Bydgoszczy mogli składać wnioski do 1 lutego 2023 roku.

Co dziesiąty wniosek wzbudził wątpliwości

Urzędnicy z wydziału świadczeń społecznych wytypowali 188 adresów, pod którymi miały znajdować się pompy ciepła lub inne urządzenia grzewcze na prąd. Kontrolę przeprowadzili strażnicy miejscy, którzy stwierdzili, że co dziesiąty wniosek budził poważne wątpliwości. - Wnioskodawcą może być jedynie osoba, która posiada umowę z dostawcą energii elektrycznej i na którą są wystawiane rachunki - tłumaczy rzecznik Straży Miejskiej w Bydgoszczy Arkadiusz Bereszyński. - Tymczasem w niektórych przypadkach wnioskodawcą był współmałżonek osoby, która taką umowę podpisała, w związku z tym nie został spełniony ustawowy warunek - dodaje.

Strażnicy miejscy odwiedzili też sporo mieszkań w blokach, które ogrzewane są ciepłem miejskim z Komunalnego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej i w których nie ma ogrzewania na prąd. - Na pytanie strażników, gdzie jest ogrzewanie elektryczne, wnioskodawcy odpowiadali, że przecież mają prąd podłączony do mieszkania, więc chcą dodatek na prąd. Widać tu kompletne niezrozumienie idei i tego, komu ten dodatek przysługuje - ocenia nasz rozmówca.

Był też przypadki złożenia wniosku na adres, pod którym wnioskodawca od dawna nie mieszka. Wszystkie informacje zostały przekazane do wydziału świadczeń społecznych, który wydaje pozytywne lub negatywne decyzje.

Nie mieli wpisu do CEEB

Dodatkowo podczas kontroli okazywało się też, że niektórzy mieszkańcy nie mieli obowiązkowego wpisu do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków. Termin zgłoszenia informacji o źródle ciepła minął 30 czerwca 2022 roku. - Strażnicy zebrali 23 wnioski o wpis do ewidencji lub o aktualizację tego wpisu - wylicza Bereszyński. - Przypominam, że przy wymianie podstawowego źródła ciepła, trzeba taką aktualizację dokonać - dodaje nasz rozmówca. Za niezłożenie deklaracji do CEEB w terminie grozi kara grzywny od 500 do 5000 złotych.

Wcześniej strażnicy miejscy skontrolowali też dodatki węglowe, o czym pisaliśmy tutaj. W co piątym domu nie było pieca węglowego albo wnioski zostały złożone na nieistniejące budynki lub pustostany.

DOSTĘP PREMIUM

WE WSPÓŁPRACY Z