Za piątym razem udało im się znaleźć dostawcę prądu, ale za pół roku znów mogą być w kropce

Bydgoszczy udało się w końcu wyłonić dostawcę prądu dla miasta oraz sąsiednich gmin. Od 1 stycznia energię elektryczną dla Bydgoskiej Grupy Zakupowej będzie dostarczać ENEA. Ale umowa zostanie podpisana tylko na pół roku. Co dalej?
Zobacz wideo

Umowa kończy kilkumiesięczne próby wyłonienia dostawcy prądu, o których pisaliśmy na naszym portalu. Po dwóch nieudanych przetargach i trzech podejściach do wyłonienia firmy z wolnej ręki wreszcie udało się porozumieć z Eneą. - Dziś wysyłamy, rzeczywiście po piątej próbie, umowy całej naszej grupy zakupowej. Na biurku czeka już duży karton z dokumentami - cieszy się Tomasz Bońdos, szef Zespołu ds. Zarządzania Energią. - Liczymy na to, że Enea te umowy podpisze. Cena dla obiektów publicznych, oświetlenia i tramwajów jest zagwarantowana na poziomie 971 złotych brutto za megawatogodzinę - dodaje.

"Mocno krzyczeliśmy, że to kuriozalne"

Władze Bydgoszczy od kilku miesięcy apelowały o rozwiązanie problemu z dostawcami prądu. Państwowe firmy energetyczne nie zgłaszały się ani do przetargów, ani do zamówień z wolnej ręki. - Miasto intensywnie w tej kwestii pracowało. Prezydent Bydgoszczy informował wicepremiera Jacka Sasina, a także razem ze Związkiem Miast Polskich i Unią Metropolii Polskich mocno krzyczeliśmy, że nie mamy prądu i ta sytuacja jest kuriozalna - mówi Bońdos. - Potem doszły do nas słuchy, że być może Enea złoży ofertę, więc ponowiliśmy prośbę i rzeczywiście ją mamy - dodaje.

Od 1 stycznia 2023 roku Bydgoszcz otrzyma energię elektryczną po zamrożonej przez rząd cenie - w wysokości 971 zł brutto za MWh, co i tak oznacza wzrost o 40 procent. - Oczywiście to i tak lepiej, niż 500 procent podwyżki, którą mieliśmy w ofercie w pierwszym przetargu, który unieważniliśmy - zauważa nasz rozmówca.

Enea złożyła Bydgoszczy ofertę wyższą niż cena zagwarantowana w ustawie - jest to 1 334 zł za MWh dla budynków, 1 313 zł za MWh na tramwaje oraz 1 173 zł za MWh na oświetlenie ulic. Różnicę ma pokryć fundusz gwarancyjny.

Umowa tylko na pół roku

Umowa z firmą Enea będzie obowiązywała od 1 stycznia do końca czerwca 2023 roku, zatem za pół roku miasto znowu może mieć problemy z przetargiem. - Wszystkiego możemy się spodziewać. Tutaj trzeba mieć szklaną kulę i wróżyć, co będzie - rozkłada ręce Bońdos. - Proszę zauważyć, że ceny są zamrożone do końca 2023 roku. My przypatrujemy się metodom zakupu energii innym niż grupa zakupowa. W naszym przypadku ma ona 22 członków i nie wiemy, czy dalej będziemy razem działać. Na dziś stoi to pod dużym znakiem zapytania - dodaje nasz rozmówca.

Miasto wdraża aktualnie pakiet oszczędności energii elektrycznej i cieplnej, o którym pisaliśmy na naszym portalu.

W tym roku Bydgoszcz wyda na energię elektryczną 48 mln złotych. W przyszłym roku - już z planowanymi oszczędnościami - będzie to 71 mln złotych.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny