Bydgoszcz. Ponad 40 wakatów w MZK. Miasto obcina kursy autobusów i tramwajów

Od 1 października w Bydgoszczy wejdzie w życie nowy, okrojony rozkład jazdy komunikacji miejskiej. Ponad 20 linii autobusowych będzie jeździć rzadziej, a niektóre linie tramwajowe znikną z weekendowych rozkładów jazdy. Miasto ogranicza kursy, bo w MZK brakuje ponad 40 kierowców. - Drastycznie rosną też koszty utrzymania - słyszymy od drogowców.
Zobacz wideo

Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej w Bydgoszczy (ZDMiKP) przekonuje, że zmiany obejmą tylko linie z mniejszą liczbą pasażerów. Kursy mają być tak ułożone, by jak najmniej utrudniać pasażerom przemieszczenie się po mieście. W słowa drogowców trudno jednak wierzyć, skoro zmiany dotyczą aż ponad 20 linii autobusowych:

  • nr 54, 59, 60, 61, 71, 77 - zmiany we wszystkie dni tygodnia,
  • nr 51, 52, 53, 55, 56, 58, 64, 65, 67, 68, 69, 74, 79, 89 - zmiany w dni powszednie i soboty,
  • nr 62, za T8 - zmiany w dni powszednie,
  • nr 57, 80 - zmiany tylko w soboty,
  • nr za T (Babia Wieś) - zawieszenie linii.

Cięcia obejmą także linie tramwajowe. - Linia nr 1 kursować będzie tylko od poniedziałku do piątku w godzinach szczytu - zapowiada rzecznik Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej Tomasz Okoński. - Linia nr 7 nie będzie jeździć w weekendy, a na linii nr 10 będą godzinowe zmiany w rozkładach jazdy w weekendy - dodaje.

Ponad 40 wakatów w MZK

Miasto wprowadza ograniczenia w komunikacji miejskiej, bo autobusy i tramwaje i tak notorycznie wylatują z kursów. - Niestety, wypada ich od kilku do kilkunastu dziennie, bo Miejskie Zakłady Komunikacyjne nie wywiązują się z umowy. Wynika to z braku kierowców - tłumaczy Okoński.

W MZK, które obsługują większość linii autobusowych i tramwajowych w Bydgoszczy, są 42 wakaty - dla porównania w czerwcu było ich 30. Kierowcy odchodzą, bo zarabiają za mało. - Średnio jest to 3500 złotych brutto - mówił podczas czerwcowego strajku w MZK szef związków zawodowych Andrzej Arndt. Podczas kilkunastodniowego protestu kierowcy wywalczyli wówczas 350 zł podwyżki, ale to dla wielu z nich i tak za mało.

Ograniczanie kursów wynika także z drożyzny i stale rosnących kosztów utrzymania komunikacji miejskiej. - Z powodu wzrostów cen paliw i energii elektrycznej w całym kraju wprowadzane są ograniczenia. Takie zmiany zostały już wdrożone lub są analizowane w Szczecinie, Warszawie, Gdańsku, Poznaniu, Krakowie czy Olsztynie - twierdzi Okoński.

Nie będzie podwyżek cen biletów

Miasto na razie nie planuje kolejnej podwyżki cen biletów. Ostatni raz podrożały one 1 stycznia 2022 roku. Za jednorazowy, normalny bilet na autobus czy tramwaj pasażerowie płacą 3,80 zł zamiast 3 zł, a za ulgowy - 1,90 zł zamiast 1,50 zł.

Podwyżka dotyczyła także biletów miesięcznych i 30-dniowych ważnych w I strefie na liniach dziennych. W ubiegłym roku kosztowały 88 zł, a dziś 108 zł.

Komunikację miejską w Bydgoszczy obsługuje dwóch przewoźników: MZK i Irex-Trans. Ten drugi kursuje na 11 liniach. Umowa z Irex-Trans obowiązuje tylko do końca roku, a od 1 stycznia nowym operatorem przejętych linii będzie Mobilis.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny