600 procent więcej za prąd. Prezydent Torunia powołał specjalny zespół do szukania oszczędności

Toruń jest kolejnym miastem z gigantyczną - bo sięgającą 600 procent - podwyżką cen za energię elektryczną - poinformował prezydent podczas czwartkowej sesji Rady Miasta. Specjalny zespół urzędników będzie teraz szukał oszczędności, gdzie tylko się da.
Zobacz wideo

Toruń kupuje energię elektryczną co kwartał. Miasto jest we wspólnej grupie zakupowej razem z mniejszymi gminami, co zawsze pozwalało uzyskać korzystniejsze ceny. W tym roku - z powodu galopującej inflacji - jest jednak inaczej.

- W 2021 roku płaciliśmy za kilowatogodzinę (kWh) 30 groszy. W III kwartale tego roku już płacimy 1,02 zł - wyliczał podczas czwartkowej sesji Rady Miasta Torunia prezydent Michał Zaleski. - Robimy przetarg na IV kwartał i zakładamy, że będziemy kupowali energię już za 1,90 zł - dodawał.

30 milionów kilowatogodzin rocznie

Toruń zużywa rocznie około 30 mln kilowatogodzin energii elektrycznej. Chodzi o oświetlenie ulic, parków, placów i skwerów, a także budynków użyteczności publicznej, jak szkoły, urzędy czy domy kultury.

Prezydent Zaleski informował podczas sesji, że w 2021 roku miasto zużyło 24,3 mln kWh w obiektach publicznych, w tym roku będzie to około 25 milionów. - Pierwotnie spodziewaliśmy się, że zużyjemy 29 milionów, ale na szczęście wiemy, że będzie mniej. Wpływ na to miała między innymi nauka zdalna, dzięki której część obiektów nie była obsługiwana - wyjaśniał samorządowiec. Na oświetlenie uliczne miasto zużywa z kolei co roku podobną ilość energii elektrycznej - około 4,5 mln kWh.

Specjalny zespół poszuka oszczędności

W ostatnich trzech miesiącach 2022 roku rachunki za prąd w Toruniu - w porównaniu do ubiegłego roku - wzrosną aż o 600 procent. Jeśli podobne stawki będą obowiązywać także przez cały 2023 rok, to miasto musi zaplanować w swoim budżecie około 57 mln zł - tylko na energię elektryczną, a przecież drożeje także gaz.

Prezydent powołał już w ratuszu specjalny zespół, który w najbliższych tygodniach ma przygotować plan obniżenia zużycia prądu, ciepła i wody. - Będziemy szukać różnych rozwiązań i to od najprostszych zaczynając - zapowiadał Michał Zaleski. - Jeżeli pomieszczenia przez weekend są nieużywane, to nie muszą przecież być oświetlone, można w nich także zmniejszyć ogrzewanie. Dalej - wymiana opraw oświetleniowych na energooszczędne wymaga zainwestowania, ale potem gdzieś się to zwraca - zauważał prezydent.

W skład zespołu wchodzą wszyscy wiceprezydenci, sekretarz i skarbnik miasta, a także urzędnicy z poszczególnych wydziałów. - To jedno z najpoważniejszych wyzwań, przed jakim stoimy. Istotą jest to, żebyśmy sobie pomogli nawzajem, czyli znaleźli sposoby, jak - poprzez ograniczanie zużycia - nie doprowadzić do sytuacji, w której koszty będą nie do udźwignięcia - tłumaczył prezydent.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny