Toruń. Spór o pawilony sięgnął nawet ministra. Prezydent nie wstrzyma budowy

Prezydent Torunia nie wstrzyma budowy pawilonów turystycznych nad Wisłą. Powstające obiekty budzą wątpliwości nie tylko wśród mieszkańców, ale też wiceministra kultury i Generalnego Konserwatora Zabytków Jarosława Sellina.
Zobacz wideo

Inwestycja budzi w mieście ogromne kontrowersje. Betonowe pawilony nad Wisłą, tuż obok zabytkowej starówki, mają co prawda zyskać drewnianą elewację, ale i tak ich wygląd oraz wielkość budzą wątpliwości - zarówno wojewódzkiego konserwatora zabytków - jak i wiceministra kultury. W czerwcu Jarosław Sellin zobligował władze miasta do sprawdzenia dokumentacji inwestycji oraz zalecił obniżenie wysokości pawilonów o trzy metry.

Zdaniem prezydenta Torunia Michała Zaleskiego spełnienie tych założeń jest nierealne. - Jedyna możliwość obniżenia posadowienia pawilonów o trzy metry to jest ich wyburzenie. Tym samym oznacza to utratę 2,5 mln złotych, które zostały przeznaczone na dotychczasowy stan zaawansowania tej budowy - tłumaczy.

- Dalsze konsekwencje finansowe byłyby takie, iż byłaby utrata dofinansowania środkami unijnymi. Wspominałem o 5,6 mln złotych. Należałoby także przewidywać dodatkowe koszty roszczeń ze strony wykonawcy i wreszcie koszty rozbiórkowe - wylicza dalej prezydent.

Wpis na listę UNESCO nie jest zagrożony

Michał Zaleski - w liście do Jarosława Sellina - twierdzi, że inwestycja realizowana jest zgodnie z prawem i wszystkimi zebranymi opiniami, więc budowa pawilonów będzie kontynuowana. - Nie podejmę decyzji o zerwaniu umowy, bo za to jest odpowiedzialność karna. Prawnicy uświadamiają mi powagę sytuacji - tłumaczy.

Jednocześnie urzędnicy zapewniają, że obawy wiceministra o wykreślenie starówki z listy światowego dziedzictwa UNESCO są zbyt daleko idące. - Toruń wpisano na listę jako małe miasto średniowieczne, noszące znamiona tamtych czasów. W 2016 roku doprecyzowano, że jest to siatka ulic, istniejąca zabudowa i rozplanowanie, ale w granicach starego miasta z zamkiem krzyżackim - wyjaśnia Miejski Konserwator Zabytków w Toruniu Emanuel Okoń. - Nigdzie nie wyartykułowano, że elementem wpisu jest panorama Torunia, na przykład z lewego brzegu Wisły [którą mają zasłonić nowe pawilony - red.] - dodaje.

Wojewódzki konserwator zabytków grozi Toruniowi zerwaniem porozumienia

Tymczasem wojewódzki konserwator zabytków zapowiada wypowiedzenie porozumienia zawartego z Toruniem w zakresie delegowania części uprawnień należnych wojewódzkiemu konserwatorowi na rzecz miasta.

Jak powiedział Polskiej Agencji Prasowej Sambor Gawiński, "Miasto jest od wielu lat niszczone przez niewłaściwie postępowanie i zwykłą uległość urzędników zajmujących się ochroną zabytków w biurze miejskiego konserwatora zabytków". Jeśli do wypowiedzenia umowy by doszło, to już nie miejski konserwator zabytków, ale wojewódzki wydawałby wszelkie pozwolenia na prace budowlane i konserwatorskie na toruńskich obiektach.

Planami wojewódzkiego konserwatora zabytków zaskoczony jest Michał Zaleski. - Są to absolutnie krzywdzące, niedopuszczalne, bezpodstawne zarzuty - mówi wzburzony. Decyzję w sprawie ewentualnego wypowiedzenia porozumienia może podjąć wojewoda kujawsko-pomorski.

Budowa pawilonów turystycznych, tarasów widokowych i pomostów nad Wisłą miała zakończyć się w październiku, ale już wiadomo, że opóźni się o kilka miesięcy. Inwestycja ma być gotowa wiosną.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny