W Bydgoszczy drożeją żłobki. "Wiadomość o każdej kolejnej podwyżce mrozi krew w żyłach"

Bydgoszczanie, których dzieci chodzą do żłobka, zapłacą więcej i za opiekę, i za wyżywienie. Urzędnicy tłumaczą konieczność podniesienia stawek rosnącymi cenami żywności, a także tym, że opłaty za pobyt pokrywają jedynie 20 proc. realnych kosztów utrzymania dziecka w placówce.
Zobacz wideo

Bydgoscy radni zdecydowali, że od września opłata za pobyt maluchów w przedszkolu wzrośnie z 331 zł do 406 zł. Zgodnie z przepisami, kwota ta wyniesie 13,5 proc. najniższego krajowego wynagrodzenia w danym roku kalendarzowym.

W uchwale przyjętej przez radnych czytamy, że "aktualizacja wysokości opłaty za pobyt dzieci w żłobkach utworzonych przez miasto Bydgoszcz stanowi efekt analizy sytuacji organizacyjno-ekonomicznej żłobków oraz kosztów funkcjonowania placówek (m.in. wzrost płacy minimalnej)". Opłata za pobyt dziecka w żłobku pokrywa zaledwie 20 proc. wydatków, które ponoszą placówki. Jak wyliczyli urzędnicy, rzeczywisty miesięczny koszt pobytu dziecka w żłobku to ok. 1,3 tys. zł. Z uchwały wynika również, że "podwyżka podyktowana jest również dokonaną analizą odpłatności w innych placówkach na terenie kraju".

Rodzice więcej zapłacą też za wyżywienie w żłobkach. Do tej pory maksymalna stawka wynosiła 7 zł. Po podwyżce będzie wynosić aż 12 zł. W uzasadnieniu tej podwyżki urzędnicy podają rosnące ceny żywności i inflację, która w maju wyniosła 13,9 proc. W uchwale zaznaczone jest jednak, że maksymalna stawka żywieniowa nie zostanie wprowadzona od razu - od września opłata wzrośnie z 7 do 8 zł.

- Wszystko drożeje, więc wiadomość o każdej kolejnej podwyżce mrozi krew w żyłach - mówi mama półtorarocznej dziewczynki uczęszczającej do żłobka integracyjnego przy ul. Stawowej. - Zapłacę ok. 90-100 zł więcej. Sporo. Z drugiej strony rozumiem, że koszty rosną i stawka musiała pójść w górę. Wiem, że w żłobku kucharki korzystają z produktów naprawdę wysokiej jakości. Podają dzieciom kasze bio, do surówek dodają olej z pestek winogron czy oliwę. I dotąd mieściły się w stawce żywieniowej 7 zł dziennie, musiały się więc pewnie nagimnastykować - przyznaje mama, która zwraca uwagę, że opłata za publiczny żłobek, nawet po podwyżce, będzie nadal dwukrotnie niższa niż w placówkach niepublicznych.

Na szczęście zniżki zostają

W Bydgoszczy jest ich sporo, np. 25 proc. mniej zapłacą dzieci, których rodzice czy opiekunowie pobierają zasiłki. Gdy do żłobka uczęszcza więcej niż jeden maluch z rodziny, której przysługuje prawo do zasiłku rodzinnego, opłata za drugie i kolejne dziecko spada o 70 proc. Z kolei 25 proc. zniżki daje Bydgoska Karta Rodzinna.

W uchwale podwyższającej opłaty za żłobek czytamy też, że ta zostanie zrekompensowana przez Rodzinny Kapitał Opiekuńczy, czyli 12 tysięcy złotych, które otrzymują rodzice dzieci w wieku od 12. do 36. miesiąca życia, a które mają częściowo pokrywać wydatki związane z wychowywaniem dziecka. Ustawa o Rodzinnym Kapitale Opiekuńczym wprowadza prawo do nabywania rodzinnego kapitału opiekuńczego oraz dofinansowanie obniżenia opłaty rodzica za pobyt dziecka w żłobku, klubie dziecięcym lub u dziennego opiekuna.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny