Bydgoszcz. Koperta z lodówki może uratować życie. "Powinna znaleźć się w każdym domu"

Pomaga ratownikom szybko zorientować się w sytuacji zdrowotnej pacjenta. Powinien ją mieć w domu każdy senior, ale też każda samotna, przewlekle chora osoba - tak mówią o specjalnych kopertach życia ratownicy z Bydgoszczy. Dlaczego kartę należy trzymać akurat w lodówce?
Zobacz wideo

Kartka z wypisaną historią choroby, przyjmowanymi lekami i danymi pacjenta powinna znaleźć się w każdym domu, a w zasadzie - w każdej lodówce. Program Bydgoska Koperta Życia działa od sześciu lat. Rocznie miasto wydaje blisko tysiąc takich kart. To ciągle za mało, bo są schorowane, samotne osoby, które ich nie mają. - Trzeba o kopertach życia przypomnieć - mówi jeden z pomysłodawców akcji, ratownik i kierownik działu usług medycznych i szkoleń Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Bydgoszczy Krzysztof Wiśniewski.

- Na specjalnie oznaczonej kartce powinny być wypisane wszystkie dane personalne, do tego historia chorób i lista przyjmowanych leków. Senior czy samotna, ale schorowana osoba musi pamiętać, by informacje w kopercie życia uzupełniać albo korygować, jeśli na przykład lekarz zmienił jej przyjmowane leki czy ich dawki. Kartkę powinien też podpisać lekarz pierwszego kontaktu, byśmy mieli pewność, że informacje są prawdziwe - tłumaczy Wiśniewski. - Najlepiej kopertę w foliowej teczce umieścić w lodówce - dodaje ratownik.

Dlaczego w lodówce?

Jak tłumaczy szef bydgoskich ratowników, lodówka jest w każdym mieszkaniu. Szybko można ją zlokalizować. Co ważne - w razie pożaru jej wnętrze nie ulegnie zniszczeniu. Dodatkowo, na drzwiach lodówki można przyczepić magnes z informacją, że koperta jest w środku. - Jeśli taka osoba jest nieprzytomna, a my - jako personel medyczny - nie mamy żadnych informacji o przeszłości chorobowej i nie mamy kontaktu z rodziną pacjenta, taka koperta daje nam szybko i sprawnie szereg niezbędnych informacji o pacjencie. Informacji ratujących życie - podkreśla nasz rozmówca.

Pani Krystyna jest schorowaną osiemdziesięciolatką. Mieszka z córką, ale ta musi iść po zakupy, na pocztę czy spotkać się ze znajomymi. - Mama często mdleje i upada. Od kilku lat ma na ręku specjalną bransoletkę, która w razie upadku wzywa pomoc. Dzwoni do mnie albo do kuzynki. Jeśli mama jest przytomna, mogę z nią porozmawiać. Jeśli nie, biegnę do domu albo wzywam karetkę - opowiada nam córka pani Krystyny. - Koperty życia nie mamy, ale w widocznym miejscu leży apteczka z dokładną rozpiską przyjmowanych przez mamę leków. Są tam też wszystkie informacje o chorobach, na które mama cierpi - dodaje.

Pani Anna z kolei informuje, że kopertę ma na lodówce. - Dostałam ją kilka lat temu na jakimś spotkaniu dla seniorów. Są na niej wszystkie moje dane, numery telefonów do synów, lista leków. Teraz tylko ją uzupełniam, kiedy lekarz zmienia mi lekarstwa - opowiada. - Mieszkam sama, mogę dostać wylewu i co z tego, że sąsiadka ma klucze, jak ratownicy nie będą wiedzieli, czy na coś choruję albo czy nie jestem przypadkiem uczulona na jakieś leki? Kilka moich koleżanek też ma taką kartkę, ale nie wszyscy seniorzy czy samotni o tym wiedzą. Warto o kopertach przypominać, bo nigdy nie wiadomo, co się nam, seniorom przydarzy - apeluje.

- Taka koperta ułatwia pracę zespołów ratownictwa medycznego i przyspiesza udzielanie pomocy. A pamiętajmy, że ratownictwo medyczne to czas. A czas to życie - stwierdza Krzysztof Wiśniewski z pogotowia. Jak dodaje, warto też wyposażyć seniora w bransoletkę wzywającą pomoc oraz w opaskę na rękę, na przykład z informacją: "Choruję na cukrzycę!" albo "Choruję na padaczkę!".

Gdzie zdobyć kopertę?

Bydgoskie Koperty Życia wydaje Biuro Aktywności Społecznej w Centrum Organizacji Pozarządowych przy ul. Gdańskiej 5. Kopertę można też przygotować we własnym zakresie, korzystając z umieszczonego na stronie formularza.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny