Bydgoszcz drugą Wenecją? Miasto chce rozwijać wodne atrakcje. "Kiedyś tu tętniło życie"

Bydgoszcz uruchamia wodne atrakcje. Do tramwajów i wypożyczalni rowerów wodnych dochodzą też kajaki. Władze miasta zapowiadają kolejne zmiany. - Podpisałem właśnie umowę na rewitalizację fragmentu nabrzeża od mostu Bernardyńskiego do ulicy Uroczej - mówi wiceprezydent.
Zobacz wideo

- Płynąłem ze znajomymi kajakiem i w okolicach Czyżkówka nad naszymi głowami przeleciał orzeł. Niesamowite! Turyści i bydgoszczanie sami mogą tego doświadczyć. Wystarczy wejść na wodę i z tej perspektywy obejrzeć miasto - mówi Tomasz Izajasz, historyk i autor książek o wodnej historii Bydgoszczy. - Kiedyś Bydgoszcz nad wodą tętniła życiem. Było mnóstwo restauracji z muzyką na żywo. Nad kanałem odbywały się potańcówki. Mieszkańcy wypoczywali przy i na wodzie. To przeszłość, ale od jakiegoś czasu zarówno bydgoszczanie, jak i władze miasta starają się do niej powracać - dodaje.

Weź kajak i płyń

W Muzeum Kanału Bydgoskiego, którego Izajasz jest kustoszem, za darmo można wypożyczyć kajaki. - Ze sprzętu można korzystać codziennie, oprócz poniedziałków, od 10 do 17.30, a w weekendy między 12 a 15.30. Wystarczy pokazać dokument ze zdjęciem i można na dwie godziny wypłynąć - tłumaczy nasz rozmówca. Jak dodaje, muzeum w czerwcu będzie współorganizować też spływy kajakowe. Do dyspozycji mieszkańców i turystów są także rowery wodne albo łódź motorowa, którą z kolei można wypożyczyć na torze regatowym w Brdyujściu - od poniedziałku do piątku między 14 a 19, a w weekendy od 10. 

Po zimowej przerwie na trasę po Brdzie wypłynęły dwa tramwaje wodne. Statki kursują na dwóch trasach. Linia Staromiejska rozpoczyna i kończy kurs na Rybim Rynku. Tramwaj wodny mija Bydgoską Katedrę, Operę Nova i Wyspę Młyńską, a następnie przepływa obok zabytkowej śluzy trapezowej, aby przebyć śluzowanie przez odnowioną śluzę miejską. Linia Słoneczna z Rybiego Rynku płynie w dół rzeki, mijając Trasę Uniwersytecką oraz szereg obiektów sportowych. Przy hotelu Słoneczny Młyn statek zawraca i płynie w okolice Wyspy Młyńskiej. Rejsy kosztują 10 złotych dla dzieci i 15 złotych dla dorosłych.

Bydgoszcz jak Wenecja

Miasto od jakiegoś czasu inwestuje w okolice wody. Zachęca do spacerów i wypoczynku choćby na Wyspie Młyńskiej. W ramach Bydgoskiego Budżetu Obywatelskiego remontowane są kolejne fragmenty bulwarów, a Stary Kanał Bydgoski staje się zieloną wizytówką miasta. Co roku mieszkańcy zgłaszają kilkanaście pomysłów na rozwój tej zielonej enklawy. Powstają więc nowe ścieżki, miejsca wypoczynku, stoły do gier czy place zabaw. Wartość wszystkich zadań obecnie realizowanych w tej okolicy to niemal 5,5 mln złotych.

Szykują się też kolejne nowości. - Podpisałem właśnie umowę na rewitalizację fragmentu nabrzeża od mostu Bernardyńskiego do ulicy Uroczej - mówi wiceprezydent Bydgoszczy Michał Sztybel. - Powstanie tu chodnik i droga rowerowa, blisko 500 metrów kwadratowych nowych nasadzeń, miejsce do cumowania oraz mały taras. Na prace, które lada dzień się rozpoczną, pozyskaliśmy środki z Unii Europejskiej. Do końca roku ten odcinek powinien być skończony, a za moment ogłosimy kolejny przetarg na rewitalizację nabrzeża aż do mostu Kazimierza Wielkiego - dodaje prezydent.

Atrakcji nie brakuje

Bydgoszcz od lat zwraca uwagę na swoje malownicze położenie. Przez centrum miasta płynie rzeka Brda, a przez część miasta Stary Kanał, który łączy dorzecze Wisły (przez Brdę w Bydgoszczy) z dorzeczem Odry (poprzez Noteć w Nakle). Zbudowany pod koniec XVIII wieku kanał dziś jest głównie atrakcją turystyczną.

Płynąc przez miasto, podziwiać można zarówno przykłady budowli średniowiecznych - tych zbudowanych w XVIII wieku, a także najmocniej reprezentowanej tu architektury w XIX-wiecznym stylu belle époque. Jest XV-wieczna katedra św. Marcina i Mikołaja, wzniesione w XVIII wieku spichlerze, okazała XIX-wieczna i utrzymana w stylu neogotyckim Poczta Główna lub pochodzący z tego samego okresu Pałacyk Lloyda. Są też obiekty poprzemysłowe, w tym położone na Wyspie Młyńskiej dawne Młyny Rothera. Największe wrażenie robi jednak zabudowa mieszkalna w tzw. Wenecji Bydgoskiej, gdzie XIX-wieczne kamienice wyrastają z nabrzeża Brdy. 

- Nad wodą można zjeść obiad, napić się kawy, a za jakiś czas zakończy się rewitalizacja Teatru Bydgoskiego IV Śluza - mówi Tomasz Izajasz. To najstarszy obiekt teatralny w mieście. Powstał w połowie XIX wieku jako część zespołu obiektów restauracyjno-rozrywkowo-teatralnych. Imponował dużą salą główną, nazywaną "cesarską". Mieściło się w niej aż 550 widzów. Ponadto w budynku znajdowały się obszerne garderoby, kuchnie, kręgielnia oraz tzw. pokoje towarzyskie. Nowy właściciel obiektu i pomysłodawca projektu odbudowy teatru Bogdan Leon Dąbrowski, rozpoczynając rewitalizację zapewniał, że to będzie druga bydgoska Wenecja. 

- Nie można z przeszłości przenieść wszystkiego. Dziś nie ma sensu otwierać nad wodą dziesiątek restauracji z salami koncertowymi i orkiestrą wojskową grającą w każdej z nich. Dziś ludzie inaczej spędzają czas. Ale pewne elementy, doskonale znane naszym przodkom, wracają i jeszcze będą wracać - podsumowuje Izajasz.  

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny