Dyrektor szkoły w Toruniu zwolnił nauczycieli. "To zemsta za działalność związkową". Trwa kontrola miasta

Toruński ratusz prowadzi kontrolę w Szkole Podstawowej nr 8. Została wszczęta przez prezydenta miasta po tym, jak dyrektor placówki zwolnił kilkoro nauczycieli. Pedagodzy twierdzą, że to odwet za ich działalność związkową. - Uważam, że to manipulacja, a wręcz wierutne kłamstwo - mówi z kolei TOK FM dyrektor Grzegorz Bortnowski.
Zobacz wideo

Wśród sześciu osób zwolnionych 8 marca 2022 roku jest nauczycielka z 27-letnim stażem Dorota Olszewska-Sioma. Jej zdaniem wypowiedzenia to odwet za założenie dwa lata temu Inicjatywy Pracowniczej, do której przystąpiło 17 pracowników szkoły. - Jako formalny powód zwolnień dyrektor podaje redukcję etatów w związku z wygaszaniem gimnazjum, natomiast my uznajemy, że przyczyną jest chęć pozbycia się związku zawodowego z naszej szkoły - tłumaczy nauczycielka i jednocześnie przewodnicząca związku. - Dyrektor przyznaje się otwarcie do tego, że walczy ze związkiem, bo uważa, że jest nielegalny i powinien być całkowicie zabroniony w szkołach - dodaje.

Dyrektor SP 8 Grzegorz Bortnowski uważa, że zarzuty są absurdalne i przedstawia nam wyliczenia. - W tym roku szkolnym mieliśmy 1515 godzin lekcyjnych tygodniowo. W przyszłym roku będzie ich 1313. To o 202 godziny mniej, czyli 11 etatów - wylicza dyrektor. - W związku z tym zarzuty, że zwolnienia dotyczą rozgrywek związkowych czy personalnych nie są trafione. Uważam to za manipulację, a wręcz za wierutne kłamstwo - dodaje, nie kryjąc zdenerwowania.

"Byłam już zawieszona w pracy, odwieszona a teraz jestem zwolniona"

Konflikt w toruńskiej SP 8 trwa od ponad dwóch lat. Zdaniem Doroty Olszewskiej-Siomy, dyrektor wykorzystuje każdą okazję, by ją zastraszyć i pozbyć się ze szkoły. - Byłam już zawieszona na pół roku w obowiązkach nauczyciela za przeprowadzenie lekcji o depresji. Komisja Dyscyplinarna przy Kuratorium Oświaty przywróciła mnie do pracy. Niestety okupiłam to ogromnym stresem i dwukrotnie przeszłam załamanie nerwowe - opowiada nam nauczycielka. - Po powrocie byłam cały czas pod baczną obserwacją dyrektora. Teraz dostałam wypowiedzenie i od 1 września nie mogę już pracować - dodaje.

Bortnowski twierdzi, że ma prawo zwolnić, kogo chce, bo leży to w kompetencji dyrektora szkoły. - Takie jest polskie prawo. Oczywiście analizowałem przeróżne aspekty, takie jak działalność na rzecz szkoły, sposób sprawowania opieki nad uczniami, podejmowanie dodatkowych działań, wykonywanie obowiązków, ale również wpływ na atmosferę pracy w szkole - wyjaśnia.

Wilczy bilet dyrektora

8 marca, w dniu w którym nauczyciele otrzymali wypowiedzenia, Grzegorz Bortnowski wysłał też do dyrektorów toruńskich szkół, przedszkoli oraz niektórych instytucji kulturalnych e-mail (pełna treść jest w posiadaniu redakcji), w którym ostrzega:

"Szanowne Koleżanki i Koledzy! W trosce o Państwa i pozostałe placówki naszego miasta chciałbym ostrzec kolegów i koleżanki przed zatrudnianiem niektórych osób zwolnionych w tym roku szkolnym w SP na mocy art.20. Są to osoby, które donosiły na dyrekcję szkoły, pisały artykuły do prasy, (…) zniszczyły dobre imię szkoły oraz jej dyrektora…".

Bortnowski nie widzi w wysłaniu takiej wiadomości nic nagannego. Uważa, że był to jego moralny obowiązek, a część dyrektorów mu za to dziękuje. - Moim zdaniem takie osoby nie powinny pracować w oświacie. To są osoby, które przez dwa lata regularnie donosiły na dyrekcję do wszelkich możliwych instytucji, czyli Kuratorium Oświaty, urzędu miasta, rady miasta. Były tam informacje kłamliwe, nieprawdziwe i zmanipulowane. Jestem ofiarą tych manipulacji - przekonuje.

Dorota Olszewska-Sioma przyznaje, że z takimi zarzutami nie jest jej łatwo. - To 25 lat pracy w tej szkole, która dawała mi olbrzymią satysfakcję. Pan dyrektor nie bierze pod uwagę, że to nie my jesteśmy oprawcami - mówi nauczycielka.

Prezydent Torunia powołał zespół kontrolny

Po kolejnych sygnałach o konflikcie w SP 8, 31 marca 2022 roku prezydent Torunia Michał Zaleski powołał zespół kontrolny. - Złożony jest on z przedstawicieli biura analiz i nadzoru, wydziału edukacji, wydziału budżetu i biura prawnego urzędu miasta. Te osoby badają złożoną sytuację w placówce, istniejący konflikt pomiędzy dyrekcją i związkami zawodowymi - mówi nam Małgorzata Litwin z zespołu prasowego urzędu miasta.

Grzegorz Bortnowski nie jest zaskoczony kontrolą, ale nie zamierza urzędnikom wszystkiego ujawniać. - Rozumiem rozżalenie tych osób, to normalne, każdy próbuje się bronić. Jeżeli są jakieś skargi lub prośby [nauczycieli- red.], to miasto musi taką kontrolę przeprowadzić, natomiast jej wynik niczego nie zmieni - mówi dyrektor. - Urząd nie może zadać mi pytania, dlaczego ten nauczyciel został zwolniony, a nie inny. To są sprawy delikatne. Takich odpowiedzi udzielę wyłącznie przed sądem pracy - dodaje.

Wyniki kontroli po majówce

Kontrola w SP 8 potrwa do końca kwietnia a jej wyniki mają być przekazane prezydentowi Torunia. - Myślę, że ze względu na kalendarz i majówkę, która jest przed nami oraz wydarzenia, które są zaplanowane z udziałem prezydenta, wyniki tych działań poznamy w pierwszych dniach maja - informuje Litwin.

Dyrektor kończy w tym roku szkolnym swoją kadencję w SP 8, ale z powodu zbyt niskiej oceny pracy wystawionej przez Kuratorium Oświaty, nie może wystartować w kolejnym konkursie. Od września planuje wrócić na etat nauczyciela matematyki.

Dorota Olszewska-Sioma złożyła do sądu pracy pozew przeciwko szkole o dyskryminację ze względu na przynależność związkową.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny