Bydgoszcz. Zamieniają nieużywane biura w mieszkania dla uchodźców. "Będą piękne"

Wcześniej były tu biura, teraz będą pokoje dla uchodźców z Ukrainy. Jeden z przedsiębiorców zdecydował się przekazać bydgoskim społecznikom trzy budynki - w samym Śródmieściu. Trwa wielkie sprzątanie i szykowanie. Na początek uda się wygospodarować 25 miejsc.
Zobacz wideo

W jednym budynku już praca wre. - Urządzamy pokoje. Jeździmy po sklepach, kupujemy materace, pościele i szafy. To będą piękne mieszkania - mówi Joanna Czerska-Thomas, która wraz z Fundacją Diversity przygotowuje miejsca dla Ukraińców. Część będzie mogła zatrzymać się w nich na dłużej, a część odpocznie i ruszy w dalszą podróż.

Trzy budynki w centrum miasta udostępnił anonimowy przedsiębiorca. - To właściciel firmy, który nie chce reklamy ani rozgłosu. Chce pomóc - opowiada wolontariuszka Justyna Niewiadomy. - Szanujemy to. Przy okazji szanujemy też prywatność osób, które tam zamieszkają, dlatego nie podajemy dokładnej lokalizacji budynków - dodaje.

Na razie działacze zajęli się przygotowaniem jednego dwupiętrowego obiektu. Jak mówią, wcześniej były w nim biura, a oni chcą zamienić je teraz na "piękne pokoje". O wystrój dba projektantka wnętrz Dorota Gąsiorowska. - Ścian nie musieliśmy malować, bo są w przyzwoitym stanie. Zamiast tego trzeba było wyprać wykładziny. Na nasz apel jedna z firm sprzątających zareagowała natychmiast i wszystko jest już czyściutkie - opowiada Czerska-Thomas. - Teraz czas na łazienki. Na dniach będziemy montować prysznice - dodaje.

25 miejsc na początek

Kuchnia w obiekcie ma być wspólna. - Stawiamy na rzeczy praktyczne. Musi być stół, krzesła, czajniki, mikrofalówki. Przez pierwsze dni zaopatrzymy naszych gości w jedzenie. Niech się zaaklimatyzują, przyzwyczają. Potem będą gotować sami - podaje nasza rozmówczyni. Wolontariusze zadbają też o takie wyposażenie jak kubki, garnki czy talerze.

Z większych rzeczy na pewno przyda się jeszcze pralka i suszarka do ubrań. Przy 25 osobach, które będą mogły zamieszkać w obiekcie już na początku, trudno, by takich urządzeń zabrakło.

Kto za to wszystko zapłaci?

Właściciel budynków oddał je do dyspozycji uchodźców na pół roku za darmo. Bierze na siebie także wszystkie opłaty. Jednocześnie trwa publiczna zbiórka pod hasłem "Bydgoszcz pomaga Ukrainie". Na razie udało się uzbierać 14 tysięcy złotych. - Te pieniądze będziemy dzielić. Zbieramy na paliwo, bo jeździmy na granicę pomagać uchodźcom i urządzamy te pierwsze mieszkania. Do tej pory wydaliśmy 12 tysięcy na materace, pościel i szafy, to też były pieniądze, które dostaliśmy od hojnych i wspaniałych bydgoszczan - wylicza Czerska-Thomas.   

W weekend wolontariusze Fundacji Diversity Polska będą zbierać pieniądze na mieszkania dla uchodźców na kiermaszu ogrodniczym w Hali Sportowo-Widowiskowej "Łuczniczka". - Ci ludzie wyjechali z Ukrainy z jedną reklamówką. Potrzebują wszystkiego - mówi nam Kosma Kołodziej, przedstawiciel fundacji. - Od pierwszego dnia wojny angażuję się w zbiórkę darów. Działam w magazynie w Centrum Targowo-Wystawienniczym w Myślęcinku i rozmawiam z osobami przychodzącymi po pomoc. To są bardzo trudne rozmowy. Pełne łez. Wielu z nich prosi o jedzenie, o ubrania, o środki czystości. To są ludzie, którym zawalił się świat. Dobrze, że możemy im pomóc - dodaje łamiącym się głosem wolontariusz.

Mieszkania dla uchodźców pomogą im się usamodzielnić. - We własnym gronie łatwiej będzie im też odnaleźć się w tej nowej, trudnej rzeczywistości - podsumowuje Czerska-Thomas.  

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny