"Wieszamy firany, lampy i czekamy na mamę z trójką dzieci". Mieszkańcy Bydgoszczy zapraszają Ukraińców pod swój dach

- Zawsze mamy z tyłu głowy, że może nas takie coś spotkać. Być może za jakiś czas to my będziemy musieli uciekać i ktoś inny nam pomoże - mówi mieszkaniec Bydgoszczy, który ukraińskiej rodzinie przekazał nowe mieszkanie. Skrzyknęli się też sąsiedzi. Opłacą uchodźcom czynsz i rachunki, i zwyczajnie pomogą odnaleźć się w nowym mieście.
Zobacz wideo

W 24 ośrodkach dla uchodźców w województwie kujawsko-pomorskim przebywa już ponad 700 osób. Miejsc jest na razie 2 tysiące, ale wojewoda Mikołaj Bogdanowicz zapewnia, że liczbę tę można zwiększyć. - Jesteśmy przygotowani na zorganizowanie w najbliższych dniach 8-10 tysięcy miejsc dla tych osób, które przyjadą transportem samochodowym, autobusowym czy pociągami - zapewnia wojewoda.

"Skrzyknęliśmy się w kilka osób i w trzy godziny wszystko było gotowe"

Ogromną pomoc niosą też sami mieszkańcy regionu, którzy udostępniają Ukraińcom domy, mieszkania i pokoje. Pan Konrad z Bydgoszczy (imię zmienione) użyczył czteroosobowej rodzinie swoje mieszkanie w nowym bloku. Początkowo chciał je wynajmować, ale gdy zaczęła się wojna - razem z żoną Moniką - uznali, że oddadzą je potrzebującym. - Wszystko jest gotowe. Wieszamy firany, lampy i czekamy na mamę z trójką dzieci - mówi.

Dwupokojowe mieszkanie udało się przygotować w zaledwie kilka godzin. - Dzięki znajomym i mediom społecznościowym skrzyknęliśmy się i w zasadzie w 2-3 godziny wszystko było gotowe - mówi pan Konrad. - Począwszy od miejsca do spania, czyli łóżka polowego, materacy, pościeli, przez jedzenie, naczynia i pralkę - wylicza. 

Rodzina oraz znajomi Konrada zadeklarowali także pomoc w utrzymaniu ukraińskiej rodziny, dopóki sama nie stanie na nogach. Opłacą czynsz, rachunki, kupią ubrania i jedzenie. Pomogą też znaleźć szkołę dla dzieci i po prostu zadomowić się w Bydgoszczy.

- Rodzina będzie mogła korzystać z mieszkania, jak długo będzie trzeba. Zawsze mamy z tyłu głowy, że może nas takie coś spotkać. Być może za jakiś czas my będziemy musieli uciekać i ktoś inny nam pomoże - mówi poruszony bydgoszczanin.

Miliony euro na długofalową pomoc  

Miejsca dla potrzebujących Ukraińców szykuje też m.in. samorząd województwa. Jak poinformował w czwartek marszałek Piotr Całbecki, może ich być około 600. - Są rozproszone w różnych miejscach regionu. Najczęściej są to ośrodki edukacji ekologicznej w naszych parkach krajobrazowych. Do tego dochodzą sanatoria w Ciechocinku i Inowrocławiu, oferujące bardzo duże możliwości - informuje marszałek.

Samorząd województwa przeznaczył na pomoc Ukraińcom 2 miliony złotych z rezerwy budżetowej. Ma też zgodę Komisji Europejskiej na uruchomienie 4,5 miliona euro na tzw. pomoc długofalową dla uchodźców, czyli przebudowę żłobków, przedszkoli, pomoc społeczną i doposażenie placówek medycznych.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny