W Toruniu chcą zerwania współpracy z Kaliningradem. Wkrótce nadzwyczajna sesja radnych

Toruńscy radni domagają się zerwania współpracy z rosyjskim Kaliningradem, który jest miastem partnerskim Torunia. Uchwała w tej sprawie ma być omawiana na najbliższej sesji rady. Prezydent miasta na razie ostrożnie podchodzi do tematu.
Zobacz wideo

Łącznie w ośrodkach dla uchodźców w województwie kujawsko-pomorskim schronienie do tej pory znalazło 310 osób. Nie wiadomo jednak, ilu Ukraińców przebywa w domach prywatnych. Do toruńskiego Międzynarodowego Centrum Spotkań Młodzieży trafiło na razie 10 uchodźców. Mają tam zapewniony nie tylko nocleg, ale też wyżywienie i wsparcie urzędników. W sumie w budynku przy ul. Łokietka 3 jest 96 miejsc. Prezydent Michał Zaleski nie wyklucza jednak utworzenia kolejnych, jeśli będzie taka potrzeba.

- Drugi obiekt, który zgłosiliśmy, to camping Tramp [przy ul. Kujawskiej - red.] w tej części murowanej, całorocznej, z 55 miejscami. Czeka na decyzję wojewody o ewentualnym uruchomieniu. Możemy też zgłosić toruńskie internaty, ale z tym jeszcze czekamy - wyjaśnia prezydent. 

W mieście działa też punkt recepcyjny województwa kujawsko-pomorskiego, który został uruchomiony w Hotelu Kopernik przy ul. Wola Zamkowa 16. Jest tam przygotowanych 100 miejsc. Ukraińcy mogą się tu przespać przez kilka dni, odpocząć, zjeść ciepły posiłek. - Ma on zapewnić taką recepcję lokalną i później skierować do miejsc docelowego zakwaterowania - podaje Zaleski.

Punkt informacyjny i zbiórka darów

Urząd Miasta uruchomił także swój punkt informacyjny na dworcu PKP Toruń Główny, w którym dyżury pełnią osoby znające język ukraiński. Punkt jest czynny całą dobę, a w nocy dyżury pełnią żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej. 

Od poniedziałku w mieście trwa również zbiórka darów dla ukraińskiego Łucka - miasta partnerskiego Torunia. Chemię, materiały medyczne, opatrunkowe, leki czy żywność dla dzieci można przynosić m.in. do każdej miejskiej szkoły podstawowej, a także do Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w godz. 7.30-15.30. Dary, które nie wyjadą do Łucka, trafią do uchodźców, którzy zatrzymają się w Toruniu.

Chcą zerwania współpracy z Kaliningradem

Radni Torunia z Prawa i Sprawiedliwości, a także z Koalicji Obywatelskiej chcą zerwać współpracę z rosyjskim Kaliningradem. Od 27 lat jest on miastem partnerskim Torunia. Radni PiS przygotowali uchwałę w tej sprawie, która ma być omawiana na najbliższej sesji Rady Miasta. Inicjatywę wspierają też działacze z Obywatelskiego Torunia oraz Zieloni.

Prezydent Michał Zaleski jest na razie ostrożny w tej sprawie. Nie zajął jeszcze konkretnego stanowiska. - W niedzielę oglądałem na Facebooku zdjęcia z manifestacji w Kaliningradzie, na których widać zdeterminowanych i przekonanych co do tego, że mają rację mieszkańców Kaliningradu, którzy mówią: "stop wojnie", "my nie chcemy wojny", "to nie jest nasza wojna". Relacje między społecznościami wymagają wzajemnego zrozumienia - mówił na wtorkowej konferencji prasowej prezydent Torunia.

Nadzwyczajna sesja rady odbędzie w czwartek. 

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny