Toruń. 25 tysięcy osób nie chce oddać Węgrom cennego manuskryptu. Interweniował nawet prymas Polski

Już 25 tysięcy osób podpisało się pod deklaracją poparcia w sprawie pozostawienia w Toruniu cennego Kodeksu pergaminowego z II połowy XV wieku. - Nie zdawaliśmy sobie sprawy, ilu mamy przyjaciół na świecie - słyszymy. PiS chce oddać cenny zabytek Węgrom. Interweniował w tej sprawie nawet prymas Polski.
Zobacz wideo

Słowa wsparcia płyną do Torunia z całego świata. Pod internetową deklaracją poparcia dla zachowania w Polsce "Katalogu Korwina" podpisało się 25 tys. osób. Dyrektorka Książnicy Kopernikańskiej, w której przechowywany jest bezcenny dokument, Danetta Ryszkowska-Mirowska nie kryje wzruszenia z powodu tak dużego społecznego poparcia. - Dziękuję za te wszystkie głosy. Bez nich nie zdawalibyśmy sobie sprawy z tego, ilu mamy przyjaciół na świecie. To wskazuje też na jedną bardzo ważną rzecz, mianowicie świadomość naszego społeczeństwa na temat dziedzictwa kulturowego Polski - podkreśla dyrektorka. Do Torunia napływają listy poparcia z całego kraju, także z małych miejscowości.

Głos prymasa Polski

W środę samorząd województwa kujawsko-pomorskiego wysłał list do marszałek Sejmu Elżbiety Witek, licząc na to, że wycofa ona projekt ustawy z prac sejmowych. - Informujemy o naszej akcji obrony tego dokumentu i przedstawiamy swoje racje, także w oparciu o wiele autorytetów polskiej nauki i historii - mówi wicemarszałek Zbigniew Ostrowski. - Mamy nadzieję, że ten głos zostanie wysłuchany i bezcenny dokument zostanie tutaj u nas, w Toruniu - dodaje.

Stanowisko w sprawie manuskryptu zabrał też prymas Polski abp Wojciech Polak. W liście do premiera Mateusza Morawieckiego wyraził nadzieję, że dokument pozostanie w Toruniu. "Uważam, że zabytek ten powinien pozostać w miejscu, w którym znajduje się od przeszło czterech stuleci" - czytamy w piśmie hierarchy, przekazanym także władzom regionu.

"Gest przyjaźni wobec narodu węgierskiego"

Kodeks "Epistola de laudibus augustae bibliothecae atque libri quatuor versibus scripti eodem argumento ad serenissimum Mathiam Corvinum Panoniae regem" (tłum. "List do Najjaśniejszego Macieja Korwina, króla Panonii, o pochwałach dostojnej biblioteki i księgach czterech wersetów napisanych na ten sam temat") powstał w drugiej połowie XV wieku. Jego autorem jest Naldus Naldius, pochodzący z Florencji humanista, który działał na dworze króla węgierskiego Macieja Korwina.

Projekt ustawy dotyczący przekazania tego dzieła Węgrom złożył poseł Prawa i Sprawiedliwości Piotr Babinetz. Jak czytamy w uzasadnieniu, ma to być gest przyjaźni wobec narodu węgierskiego za oddanie Polsce, w ubiegłym roku, pozłacanej zbroi dziecięcej króla Zygmunta II Augusta.

Za oddanie manuskryptu, należącego do samorządu województwa, Książnica Kopernikańska miałaby otrzymać od państwa 25 milionów złotych zadośćuczynienia. Jednak zdaniem naukowców, żadna kwota nie zrekompensuje Polsce tak ogromnej straty. - Jeszcze raz proszę wszystkie osoby, które mają wpływ na tę decyzję, żeby się zastanowiły i żeby ten projekt ustawy nie został przegłosowany w Sejmie - apeluje Danetta Ryszkowska-Mirowska.

Projektu ustawy nie ma na razie w harmonogramie obrad Sejmu. Nie zajęła się nim jeszcze komisja kultury, jednak władze samorządu województwa obawiają się, że sprawa ta zostanie dodana do porządku jeszcze na tym posiedzeniu (23-24 luty).

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny