Poranny paraliż w Krakowie. Dziesiątki osób spóźnionych do pracy i szkoły

Mróz sparaliżował poranną komunikację miejską w Krakowie. Nie jeździły tramwaje na kilku trasach. Były też duże opóźnienia, przez co wiele osób nie zdążyło do pracy, szkoły czy na uczelnie.
Zobacz wideo

- Spóźniłam się na ważne kolokwium, do którego przygotowywałam się przez całą noc. Lepiej było spać - żali się w rozmowie z TOK FM studentka Uniwersytetu Ekonomicznego, która z Kurdwanowa nie dojechała na poranne zajęcia na uczelni.

Do pracy z kolei nie dotarł pan Adam, zatroskany teraz o swoją przyszłość w firmie. - Nasz szef nie toleruje spóźnień, a teraz - w czasach masowych zwolnień - to nie wiem, co będzie - mówi. - Chciałem wziąć taksówkę, ale też trzeba było czekać na nią bardzo długo - dodaje.

Marek Gancarczyk, rzecznik krakowskiego MPK, potwierdza, że minusowe temperatury spowodowały oblodzenie sieci trakcyjnych w kilku rejonach miasta. - Były spore utrudnienia na trasie Łagiewnickiej, na Wielickiej i w rejonach Kurdwanowa - wylicza.

Na takie sytuacje trzeba się, niestety, przygotować. Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne ma specjalny tramwaj, który w nocy - gdy inne tramwaje nie kursują - jeździ po mieście i zabezpiecza szyny przed oblodzeniem specjalną substancją, ale - jak mówi Gancarczyk - ten tramwaj porusza się z prędkością od 5 do 10 km na godzinę. Nie jest więc w stanie w jedną czy nawet dwie noce, dotrzeć do wszystkich rejonów miasta.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny