Ażurowa budka podzieliła kwiaciarki. "Może to i ładne, ale niepraktyczne"

Na Rynku Głównym w Krakowie stanęło nowe stoisko dla kwiaciarek. Ma formę drewnianego domku. Takie stoiska mają wkrótce zastąpić dotychczasowe parasole, stoły i skrzynie. Opinie wśród sprzedających są jednak podzielone.
Zobacz wideo

Nowe stoisko ma lekką, ażurową formę, a jego wygląd nawiązuje do fasady Sukiennic i okalających Rynek kamienic. Domek jest mobilny i można go przenieść - za pomocą wózka widłowego - w dowolne miejsce. Jego wygląd jest zgodny z wytycznymi parku kulturowego. Zapewnia też ochronę kwiaciarkom podczas złej pogody.

- Panie będą testować to stoisko rotacyjnie, po kilka dni. Chcemy wysłuchać opinii kwiaciarek na jego temat - mówi Dariusz Nowak z krakowskiego magistratu.

Nowe budki ładne, ale jest w nich mało miejsca

Prototyp nowego stoiska budzi jednak mieszane uczucia wśród krakowskich kwiaciarek.

- Ja sobie nie wyobrażam sprzedaży na takim stoisku. To nie jest funkcjonalne. Może to jest ładne, ale nie jest praktyczne. Niby zadaszenie nad głową jest, ale nie o to chodzi, żebym siedziała w budce i miała ciepło. Przychodzimy tu zarobić. A tu jest mało miejsca, żeby ustawić kwiaty, żeby wszystko zmieścić. To nie jest przystosowane do handlu kwiatami - mówi jedna ze sprzedających. I takie opinie przeważają wśród handlujących na Rynku kwiatami.

- Wizualnie może być, ale jest za mało miejsca, żeby wystawić kwiaty. O 50 procent mniej miejsca na handel niż obecnie - dodaje inna kwiaciarka.

Nowe stoisko dla krakowskich kwiaciarekNowe stoisko dla krakowskich kwiaciarek Paweł Chudzio

Wiele sprzedających docenia wygląd, zadaszenie i lepsze warunki w których mogłyby pracować. Przede wszystkim podczas złej pogody w takiej budce będzie cieplej i bardziej komfortowo.

- Mnie się podoba ten pomysł. Mamy schronienie przed deszczem, wiatrem, burzami. Będzie nam cieplej. Pomysł bardzo fajny. Ta budka nawiązuje do otoczenia Rynku Głównego. Jest jednak mało miejsca. Może uda się, żeby te parasole też zostały. Żeby była budka i chociaż jeden parasol. To też jest symbol Krakowa, te parasole zawsze tu były - mówi kwiaciarka, która pierwsza będzie testować nowe stoisko.

Po testach kwiaciarki będą zgłaszać swoje uwagi. Władze miasta zapewniają, że to tylko punkt wyjścia i projekt stoiska może zostać zmieniony.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny