Spór o "nową zakopiankę". Eksperci PAN: Jeden z wariantów S7 zagraża zabytkowej kopalni

"Nowa zakopianka", czyli fragment S7 prowadzący na Podhale, która miałaby biec przez Wieliczkę, zagraża zabytkowej kopalni soli. TOK FM dotarło do ekspertyzy Polskiej Akademii Nauk, według której budowa nowej trasy skończyć może się podtopieniami w kopalni.

Cała trasa S7 ostatecznie połączyć ma Gdańsk i Rabkę Zdrój, a także trzy aglomeracje: trójmiejską, warszawską i krakowską. Droga ekspresowa wymaga jednak rozbudowy i to właśnie ten temat budzi najwięcej emocji wśród mieszkańców Krakowa oraz podkrakowskich gmin. Nikt nie chce u siebie tzw. nowej zakopianki, czyli alternatywnej drogi, która miałaby rozładować ruch na trasie prowadzącej obecnie do Zakopanego.

Propozycje nowej drogi oprotestowali już między innymi mieszkańcy krakowskiego Kurdwanowa. Władze Krakowa, chcąc wyprowadzić całkowicie trasę z miasta, zaproponowały więc dla przebiegu drogi ekspresowej Kraków - Myślenice dwa nowe warianty.

Pierwszy - wschodni - przez Wieliczkę, Biskupice i Dobczyce. Drugi - zachodni - przez Liszki i Skawinę. To spotkało się z ogromnym sprzeciwem mieszkańców tych miejscowości, którzy postanowili działać. Na wielu domach i ogrodzeniach zawiesili banery informujące o swoim sprzeciwie. Stworzyli też ulotki i specjalną petycję.

Mieszkańcy sprzeciwiają się nowej trasieMieszkańcy sprzeciwiają się nowej trasie Katarzyna Młynarczyk

Ponadto stowarzyszenie walczące przeciwko budowie wschodniego wariantu S7 zleciło Instytutowi Mechaniki Górotworu Polskiej Akademii Nauk wykonanie ekspertyz. Chcieli się dowiedzieć, czy budowa ekspresówki przez Wieliczkę nie zagrozi zabytkowej kopalni soli. Ta - przypomnijmy - znajduje się na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO (wpisana w 1978 roku). 

- Mimo, że wariant wschodni przebiegu drogi ekspresowej omija strefę buforową kopalni, to i tak jej zagraża - przekonuje radca prawny Aleksandra Błaszczyńska-Śmigielska z kancelarii obsługującej wykonawców dróg ekspresowych. - Trasa miałaby przechodzić przez wyrobiska [które nie są zabytkowe - red.], ale jednak hydraulicznie powiązane są z częścią zabytkową kopalni - wskazuje.

W opinii sporządzonej przez PAN przeczytać możemy, że szczególnym niebezpieczeństwem - zarówno dla kopalni, jak i mieszczących się w jej podziemiach Grot Kryształowych - może być perforacja (pękanie) otuliny iłowogipsowej złoża soli i dostanie się tam słodkiej wody powierzchniowej. Woda mogłaby wniknąć do złóż w wyniku chociażby tworzenia podpór pod estakadę. Poza tym eksperci zwracają uwagę, że drgania związane z budową i użytkowaniem drogi ekspresowej mogą przyspieszyć proces konwergencji, czyli zaciskania zabytkowych wyrobisk.

Co ważne - w ocenie Instytutu dostrzeżone zagrożenia mogą być uznane przez UNESCO za naruszenie zobowiązania Polski jako państwa sygnatariusza Konwencji w sprawie ochrony światowego dziedzictwa kulturalnego.

Tymczasem przesunięcie trasy tak, żeby nie zagrażała kopalni spowoduje, że zwiększą się koszty jej budowy. Istnieje więc obawa, że inwestycja może nie uzyskać wsparcia finansowego Unii Europejskiej.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny