Uczyli się nurkować i udzielać pierwszej pomocy... misiowi. "Dla maluchów z Ukrainy to było wielkie przeżycie"

Moc atrakcji dzieciom z Ukrainy zapewniła tarnowska fundacja Przeżyjmy to Razem. Uchodźcy uczyli się wspinać na ściance, pływać i nurkować, a także udzielać pierwszej pomocy nietypowemu pacjentowi, którym był misio.
Zobacz wideo

Wszystko odbywało się w ramach akcji "Bezpieczne wakacje" zorganizowanej dla dzieci z Tarnowa oraz dla małych uchodźców z Ukrainy, którzy po wybuchu wojny - wraz ze swoimi opiekunami - trafili do tego miasta. Cały projekt przygotowała tutejsza Fundacja Przeżyjmy to Razem na czele z Pawłem Ciesielskim - tarnowskim nurkiem i aktywistą.

Dzieciaki miały okazję spróbować różnych aktywności. Korzystały ze ścianki wspinaczkowej, pływały, a nawet uczyły się nurkować. Podwodne zajęcia odbywały się pod okiem Wiesława Kantora, który na co dzień prowadzi m.in. kursy nurkowania dla osób niepełnosprawnych i szkoli jednostki specjalne. Nauka nurkowania odbywała się też pod opieką instruktorów i nurków z Państwowej Straży Pożarnej w Tarnowie.

Projekt wspomagali wolontariusze z Akademii Nauk Stosowanych. Były to między innymi pielęgniarki, które zorganizowały tor z przeszkodami. Na nim dzieci mogły zapoznać się z zasadami udzielania pierwszej pomocy. Ćwiczyły na nietypowym pacjencie, jakim był pluszowy miś. Aby dotrzeć do mety - dzieciaki troskliwie bandażowały mu głowę, ręce i nogi.

Na zajęciach pojawił się również tarnowski trener i żużlowiec Unii Tarnów Stanisław Burza wraz z ukraińskimi zawodnikami ze szkółki żużlowej.  

- Dla maluchów z Ukrainy i ich mam to było wielkie przeżycie i radość. Pierwszy raz w życiu uczestniczyli w takich zajęciach. U nich nigdy nie było takich akcji, więc byli ogromnie zafascynowani wszystkim, co się działo - cieszy się Paweł Ciesielski, organizator zajęć. Cały projekt mógł się odbyć między innymi dzięki wsparciu Urzędu Miasta w Tarnowie. Zajęcia miały miejsce na terenie Akademii Nauk Stosowanych w Tarnowie. - Za co jestem bardzo wdzięczny pani rektor - zaznacza nasz rozmówca.

Inspirujący organizator

Sam Ciesielski i jego historia jest też inspiracją dla wielu osób. Mężczyzna porusza się na wózku inwalidzkim, ale - jak mówi - nie przeszkadza mu to walczyć o swoje marzenia. Kiedy wiele lat temu pracował jako kierowca, przemierzał tysiące kilometrów po całej Europie. Często odwiedzał różne nadmorskie miejscowości, ale tylko przejazdem. - Nigdy nie było czasu, żeby zatrzymać się tam na dłużej - przyznaje po latach. - Ale paradoksalnie moja choroba [miażdżyca - red.] i amputacja nóg, sprawiły że zacząłem spełniać swoje marzenia o nurkowaniu - dodaje. Pływanie pod wodą umożliwiają mu specjalnie dla niego skonstruowane protezy z płetwami.

Dziś Paweł sam pomaga innym, właśnie dzięki założonej Fundacji Przeżyjmy to Razem. Organizuje m.in. kursy nurkowania i wiele innych akcji dla mieszkańców regionu. W planach są całoroczne zajęcia, np. na ścianie wspinaczkowej, nurkowanie i zajęcia rehabilitacyjne na basenie.

- Środki na działalność pozyskujemy z zewnątrz, co czasami jest bardzo trudne - przyznaje Ciesielski. - Tym razem był to projekt dotowany przez gminę Tarnów. Będziemy się starać o kolejne fundusze. Zależy nam w tej chwili zwłaszcza na pomocy Ukraińcom. To matki z dziećmi, których mężowie czy partnerzy walczą na wojnie. Chcemy, by choć na chwilę zapomnieli o tym, co ich spotkało. Żeby poczuli się szczęśliwi, mimo wszystko - mówi.

Fundacja współpracuje na stałe z dwiema ukraińskimi tłumaczkami, które znalazły zatrudnienie w Tarnowie, a wolnym czasie pomagają w przygotowywanych przez tarnowian zajęciach. W ubiegłym tygodniu w wakacyjnej akcji fundacji uczestniczyło ponad 200 dzieci z Ukrainy.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny