Małopolska. Czerwono-białe krowy w centrum uwagi. Zorganizowali szkolenia dla hodowców

Małopolskie sery mają szansę stać się kulinarnym hitem na skalę kraju - przynajmniej taki jest plan. Lokalnym hodowcom zorganizowano specjalne warsztaty serowarskie, by nauczyć ich produkować, promować i sprzedawać swoje wyroby. Zwłaszcza, że to właśnie tu występuje wyjątkowa czerwono-biała rasa krów.

Małopolska jest regionem, gdzie występuje aż 90 procent populacji rasy bydła polskiego czerwono-białego oraz polskiego czerwonego. Zarówno mleko, jak i mięso tych ras cechują się bardzo wysoką jakością. Ale - według tarnowian - potencjał ten nie jest wykorzystywany. Część lokalnych hodowców oddaje mleko jedynie do mleczarni. - To wielka szkoda, ponieważ to pyszne mleko zostaje zmieszane z innymi, przez co rolnicy nie wykorzystują w pełni jego potencjału - przekonuje Katarzyna Pasula z Tarnowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego. - Postanowiliśmy pomóc naszym hodowcom, dając im narzędzia, aby to się zmieniło - dodaje.

To dlatego Tarnowska Agencja Rozwoju Regionalnego wraz z Instytutem Zootechniki w Balicach wspólnie zorganizowali warsztaty serowarskie. Ich celem było przekazanie uczestnikom wiedzy i umiejętności niezbędnych do rozpoczęcia produkcji i sprzedaży serów, i zachęcenie, by nie bali się zacząć takiej działalności. Zajęcia prowadziła jedna z najlepszych serowarek w kraju - Joanna Włodarska z Akademii Siedliska Pod Lipami.

Zorganizowane były one głównie z myślą o hodowcach bydła ras rodzimych. Odbywały się w trzech lokalizacjach: w powiecie nowotarskim, nowosądeckim i gorlickim, bo tam znajduje się najwięcej hodowców czerwono-białych krów. Gatunek ten jest bardzo odporny, rzadziej choruje, nie jest wybredny jeśli chodzi o paszę i bardzo szybko się regeneruje. - Rasy rodzime z naszego regionu hodowane są najczęściej w niewielkich rodzinnych gospodarstwach, z dostępem do pastwisk - mówi Pasula. - Stanowią przy okazji malowniczy element krajobrazu. Niestety wciąż niewielka liczba hodowców zainteresowana jest produkcją serów, chociaż istnieją możliwości stosunkowo łatwego prowadzenia sprzedaży na niewielką skalę - dodaje.

Walka o najsmaczniejszy ser

W minioną niedzielę mieszkańcy regionu mogli skosztować serowych specjałów na tarnowskim Targu Regionalnym. Na najlepszych serowarów czekały nagrody pieniężne, a najsmaczniejsze sery wybierali sami klienci. Emocji nie brakowało. Zwłaszcza, że wśród głosujących również rozlosowane zostały nagrody - bony do sklepów ze zdrową żywnością.

- Muszę przyznać, że zgodnie z oczekiwaniami sery prezentowane na Targu Regionalnym były pyszne - ocenia Paweł Piszczek, dziennikarz kulinarny i winiarski z portalu enologik.eu. - Paleta przygotowanych produktów okazała się bardzo szeroka: od serów kwasowo-podpuszczkowych, delikatnych, niedojrzewających (typu koryciński), po długo dojrzewające. Pojawiły się nawet sery pleśniowe - dodaje.

Sery wystawione na Targu Regionalnym w TarnowieSery wystawione na Targu Regionalnym w Tarnowie Tarnowska Agencja Rozwoju Regionalnego

Czy lokalne sery mają szansę stać się przysmakiem znanym i docenianym w całym kraju? To się dopiero okaże, jednak początki - jak przekonują nasi rozmówcy - są obiecujące. - Biorąc pod uwagę, że wśród serowarów znaleźli się również debiutanci, należy mocno trzymać za nich kciuki, bo trzeba przyznać, że były to produkty bardzo wysokiej jakości. Widać, że nasi hodowcy mają talent - mówi Piszczek.

- Kluczowe jest to, że były to sery z mleka krów rasy czerwono-białej, co również wpływało na wyjątkowy smak tych wyrobów. Lokalne wina i sery - trudno o lepsze połączenie - podsumowuje nasz rozmówca, nawiązując do lokalnych tarnowskich winnic, które od kilkunastu już lat produkują znakomitej jakości wina. 

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny