"Nie możemy milczeć w takiej sytuacji. To wielka odpowiedzialność". Krakowscy Żydzi pomagają uchodźcom z Ukrainy

Karmią, opłacają hotele, organizują transporty, kupują bilety na pociąg czy samolot. Tak pomaga Ukraińcom Centrum Społeczności Żydowskiej w Krakowie. - Myśleliśmy, że świat uczy się na błędach. Że wyciągnął wnioski z tego, co się kiedyś stało. Ale tak nie jest i to jest straszne - mówi Jonathan Ornstein, dyrektor organizacji.
Zobacz wideo

Jonathan Ornstein urodził się w Nowym Jorku. Już od 20 lat mieszka w Polsce, ma żonę Polkę, jak mówi - dumną krakowiankę. Przez kilka lat wykładał język hebrajski na Uniwersytecie Jagiellońskim. Obecnie jest dyrektorem Centrum Społeczności Żydowskiej w Krakowie (JCC). Celem działania organizacji jest wspieranie relacji polsko-żydowskich. Jednak od początku wojny w Ukrainie Centrum aktywnie zaangażowało się w pomoc dla uchodźców. Przed wejściem do siedziby zawisł żółty baner z napisem "Witamy" - w języku ukraińskim i w niebieskim kolorze. Tak, aby nikt nie miał wątpliwości, że każdy, kto tu trafi, będzie mile widzianym gościem.

- Nie możemy milczeć w takiej sytuacji. Milczenie jest dla mnie najgorsze. Nie możemy być obojętni - mówi Jonathan Ornstein, dyrektor Centrum. - Znamy tragiczne losy Żydów w Polsce. Myślę, że tak się stało, bo wiele osób milczało. Choć wielu Polaków pomagało, to nie wystarczyło. Wtedy my byliśmy ofiarami, ale teraz, po 80 latach, mamy wyjątkową okazję, by pomóc innym. To wielka odpowiedzialność - dodaje.

Na pomoc ruszyli mieszkańcy Krakowa

Siedziba Centrum znajduje się na krakowskim Kazimierzu. Kiedy zawisł na niej wspomniany już baner z napisem "Witamy", mieszkańcy natychmiast zaczęli przynosić jedzenie, ubrania, środki higieny i wiele innych potrzebnych uchodźcom rzeczy. - Wiedzieliśmy jednak, że będzie potrzeba czegoś więcej. Dlatego zaczęliśmy organizować noclegi w hotelach. W tej chwili nocuje w nich do 240 osób. Opłacamy im pobyt w tych miejscach - informuje Ornstein. - Powstała też stołówka, z której codziennie korzysta około 100 osób - nadmienia.

Udało się stworzyć także miejsce dla mam z dziećmi - żłobek i bawialnię. Uchodźcy mogą się tu uczyć języków - polskiego i angielskiego. Zatrudnieni zostali psycholodzy - również tacy, którzy specjalizują się w leczeniu traum. - Mamy w tym temacie duże doświadczenie w Izraelu. Dlatego możemy wykorzystać doświadczenia naszych specjalistów - podaje nasz rozmówca. - W tym celu nawiązaliśmy współpracę z lokalnym uniwersytetem i izraelską organizacją pozarządową - dopowiada.

To pomoc długofalowa, bo Centrum Społeczności Żydowskiej rozpoczęło projekt z krakowską Akademią Ignatianum i izraelską organizacją pozarządową, które szkolić będą wykwalifikowaną kadrę psychologów. Pomagają nie tylko ukraińskim Żydom, ale wszystkim mieszkańcom Ukrainy, którzy uciekają przed wojną. W Ukrainie jest spora społeczność żydowska, ale decyzja o pomaganiu wszystkim, bez względu na pochodzenie, była jednomyślna.

Niektórym udzielana jest także pomoc finansowa. Jeśli ktoś chce dostać się do innego kraju, bo tam ma bliskich czy przyjaciół, ale nie ma funduszy na bilet - Centrum takie bilety może kupić.

"To wielka tragedia. Dlatego czuję, że wciąż musimy robić więcej"

Nasz rozmówca - Jonathan - niedawno został ojcem. Jego córka Aya ma dwa miesiące. Dzięki temu doświadczeniu tym bardziej, jak mówi, współodczuwa to, co przeżywają w tej chwili ukraińscy rodzice. - Czuję ogromne emocje, kiedy patrzę na te rozdzielone rodziny. Trudno mi sobie wyobrazić, gdyby nas to dotknęło - przyznaje poruszony.

Dlatego, kiedy pojawiła się potrzeba przewiezienia 45 dzieci z autyzmem do Wiednia, Centrum Społeczności Żydowskiej natychmiast zorganizowało transport. Sfinansowało również przewóz 1000 kobiet i dzieci - w ciągu 12 dni - z Mariupola i Kramatorska do Polski przez Lwów. Takich działań jest znacznie więcej.

Przez siedem dni w tygodniu działa infolinia. Ludzie poszukujący pomocy mogą porozmawiać po ukraińsku i po rosyjsku. Czasami dzwonią, że nie mają gdzie spać, że potrzebują jedzenia albo pomocy lekarskiej czy stomatologicznej. Innym razem proszą o pieniądze. Dzwonią właściwie w każdej sprawie. Tu zawsze znajdą pomoc. Numer infolinii to: 888 294 756.

Centrum organizuje w sumie 15 różnych programów pomocowych. Realizowane są w samym Krakowie, ale też na granicy w Korczowej i w Ukrainie, gdzie wysyłane są transporty tirów z pomocą humanitarną. Pracownicy pomagają również organizować wyjazdy Ukraińców z zagrożonych wojną terenów.

Dlatego nawiązano współpracę z lokalną organizacją ewangelicko-chrześcijańską, która dostarcza zebrane dary do Lwowa oraz sprowadza Ukraińców do Polski. Od początku wojny w ten sposób z Ukrainy uciekło ponad 3000 osób. Protestanci wykorzystują swoje rozległe kontakty w całej Europie, skąd napływa potrzebna pomoc. 

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny