Środa dniem wypadków i kolizji. Policjantka wyjaśnia, co może być przyczyną

W Łodzi w 2022 roku odnotowano mniej niebezpiecznych zdarzeń drogowych niż rok wcześniej. Mniejsza jest też liczba ofiar śmiertelnych, a także pijanych kierowców. Policja podsumowuje statystyki i zauważa ciekawą prawidłowość co do dnia, w którym najczęściej dochodzi do wypadków i kolizji.
Zobacz wideo

W minionym roku policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi odnotowali 9116 zdarzeń drogowych, w tym 919 wypadków. To o 1506 zdarzeń mniej niż w 2021 roku. Samych wypadków odnotowano o trzy więcej, ale ucierpiało w nich mniej osób.

W 2021 roku na drogach Łodzi zginęło 15 osób, a w ubiegłym roku 11. Podobna liczba była tych, którzy odnieśli obrażenia. - Mamy dużo mniej kolizji drogowych, co jest bardzo pozytywne - ocenia mł. asp. Jadwiga Czyż z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Łodzi. - Może wynika to z tego, że gdzieś mamy w głowie nowelizację przepisów, wyższe mandaty i kary za przekroczenia prędkości. To nas czasem hamuje. Jeździmy dzięki temu bezpieczniej i ostrożniej - dodaje.

Feralna środa

Najczęściej do niebezpiecznych zdarzeń drogowych dochodzi w środę. W ubiegłym roku nie było tygodnia, kiedy tego właśnie dnia nie doszłoby do kolizji czy wypadku. - Trudno to wyjaśnić. Wygląda na to, że jest to dzień, kiedy już przyzwyczailiśmy się do tempa pracy, do ruchu i nagle zapomnieliśmy o tym, że czujnym trzeba być w każdym momencie - zastanawia się Jadwiga Czyż. - Innymi słowy marazm i rutyna nie sprzyjają bezpieczniej jeździe, a tymczasem my cały czas, prowadząc samochód, powinniśmy być skoncentrowani - dodaje.

Do wypadków dochodzi najczęściej w godzinach popołudniowych, czyli od 14 do 22. Poranny szczyt komunikacyjny okazuje się bardziej bezpieczny. - Te powroty do domów są dla nas bardziej niebezpieczne, wtedy też mamy większy ruch na drogach. Kierowcy tłumaczą się pośpiechem i dużą liczbą spraw do załatwienia - potwierdza policjantka z Wydziału Ruchu Drogowego.

Najmniej bezpiecznym miesiącem w 2022 roku był grudzień. - Zimą mamy słabsze warunki na drogach i rzeczywiście pod koniec ubiegłego roku na dłuższą chwilę zmieniły się warunki atmosferyczne. Było śnieżnie i ślisko. Skutek od razu jest widoczny w statystykach. Do tego mamy większy ruch uliczny w okolicy świąt i bardziej roztargnionych kierujących - wyjaśnia nasza rozmówczyni.

Drugi pod względem dużej liczby wypadków w ubiegłym roku był maj.

Kto jest sprawcą wypadków?

Najczęściej sprawcami wypadków i kolizji drogowych są kierowcy w przedziale wiekowym 25-39 lat. - Wydaje się, że jest to kategoria osób, które mają najwięcej obowiązków na głowie. Zwykle są to rodzice dzieci młodszych, ludzie w sile wieku, często pracujący ponad siły - szuka odpowiedzi policjantka. - Im jesteśmy starsi, tym świadomość rośnie, inaczej podchodzimy do wielu spraw, widocznie również do bezpieczeństwa. My byśmy chcieli, aby każda osoba, w każdym wieku, przestrzegała przepisów ruchu drogowego - dodaje.

W 2022 roku na ulice Łodzi wyjechało mniej kierujących pod wpływem alkoholu. To cieszy policjantów najbardziej, bo widzą efekt ciągłych apeli. W 2021 roku złapano ich 835, a w 2022 - 751. - Wydaje mi się, że media społecznościowe również robią w tej sprawie dobrą robotę. Często zamieszczane są zdjęcia z tego, jak wygląda samochód po wypadku, którym kierował pijany kierujący. Do tego coraz częściej zdarzają się obywatelskie zatrzymania - podsumowuje Czyż.

Przyczyny wypadków wciąż niezmienne

Jeśli chodzi o przyczyny niebezpiecznych zdarzeń - na pierwszym miejscu jest nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu. Na drugim miejscu - prędkość, a na trzecim nieostrożne zachowanie na pasach, a co za tym idzie wypadki z udziałem pieszych.

Okazuje się, że kierowcy jeżdżący po Łodzi zwolnili, ale tylko trochę. Liczba zatrzymanych praw jazdy za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym o 50 km na godzinę znacząco zmalała. - Niestety ogółem jeździmy nadal szybko, tylko zmienił się przedział - twierdzi Jadwiga Czyż. Największa liczba wykroczeń jest teraz w przedziale od 30 do 40 km na godzinę. - Czyli trzymamy się tak, aby w razie czego nie stracić prawa jazdy. Cały czas jest to za szybko. Pamiętajmy, że obowiązuje wysoki taryfikator mandatów, a do tego recydywiści płacą dwa razy tyle - ostrzega policjantka.

Recydywistów i tak jest całkiem sporo. Wielu kierujących, jak się okazuje, próbuje okłamać policjantów, twierdząc, że to ich pierwszy raz. Policjantka przypomina jednak, że system wszystko zweryfikuje i należny mandat będzie trzeba zapłacić.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny