Dostają niepokojące wyniki, ale rezygnują z dalszych badań. "To trudny temat dla wielu kobiet"

Łódzki NFZ podsumował zainteresowanie bezpłatną cytologią w minionym roku. Dane nie są zadowalające. Okazuje się, że nawet te kobiety, które otrzymały niepokojący wynik i dostały skierowanie na dalszą diagnostykę - często z niej rezygnowały. Lekarze apelują, aby badać się regularnie, bo wcześnie wykryty rak szyjki macicy można wyleczyć.
Zobacz wideo

W Łódzkiem, w 2022 roku, z bezpłatnej cytologii skorzystało 19 809 kobiet. Do etapu pogłębionej diagnostyki skierowano 130 z nich, ale zgłosiło i przebadało się tylko 12. Oznacza to, że zaledwie niecałe 10 proc. kobiet sprawdziło, dlaczego wynik jest niepokojący. Z tej grupy siedem kobiet trafiło od razu na leczenie, bo okazało się, że chorują na raka szyjki macicy.

- To jest chyba bardzo trudny temat dla wielu kobiet. Gdybym dostała zły wynik, bałabym się pokazać go lekarzowi i usłyszeć coś, czego nie chcę. Jednak w końcu zdecydowałabym się na dalszą diagnostykę i podjęła walkę - mówi pani Anna, mieszkanka Łodzi.

Lekarze podkreślają, że wcześnie zdiagnozowany rak szyjki macicy daje się wyleczyć. - U kobiet, które mają bardzo wcześnie zdiagnozowaną chorobę, nie musimy się posługiwać w leczeniu metodami radykalnymi, a możemy zachowawczymi. Dzisiaj to nie jest herezja, że kobieta leczona na raka szyjki macicy może - po wyleczeniu - normalnie urodzić dziecko. Właśnie dlatego profilaktyka w tym przypadku ma tak ogromny sens - mówi ginekolog-onkolog prof. Mariusz Bidziński.

Programy działają

W Łódzkiem bezpłatną cytologię (w ramach NFZ) zrobić mogą mieszkanki, które nie korzystały z tego badania w ciągu ostatnich trzech lat i mają od 25 do 59 lat. Dane Narodowego Funduszu Zdrowia pokazują jednak, że niewiele kobiet się na to decyduje. W ubiegłym roku było to 10,35 proc. pań. 

- Najlepiej przebadany jest powiat pabianicki [16,02 proc.]. Tutaj panie najchętniej korzystają z profilaktyki raka szyjki macicy. Najgorzej sytuacja wygląda w powiecie kutnowskim. Trudno w to uwierzyć, ale z badań skorzystało tam zaledwie 3,4 proc. uprawnionych pań - wylicza rzeczniczka łódzkiego oddziału NFZ Anna Leder.

Badanie można wykonać w każdym gabinecie ginekologiczno-położniczym, który ma podpisaną umowę z NFZ. - Polega ono na pobraniu materiału z szyjki macicy za pomocą małej szczoteczki. Następnie bada się mikroskopowo pobrane komórki nabłonka. Dzięki temu można zdiagnozować nawet niewielkie nieprawidłowości - wyjaśnia Anna Leder. - Badanie jest bezbolesne. Nie ma się więc czego bać - nadmienia prof. Mariusz Bidziński.

Wczesne zmiany, wykryte w komórkach szyjki macicy, można całkowicie wyleczyć. Każda kobieta po 25. roku życia powinna regularnie wykonywać profilaktyczne badania cytologiczne.

To nie wyrok

Gdy Ida Karpińska z organizacji "Kwiat Kobiecości" dowiedziała się, że jest chora, nie uwierzyła. - Po pierwsze jestem młoda, bo mam trzydzieści parę lat. Po drugie mnie to nie dotyczy, a po trzecie przecież nic mnie nie boli - opowiada. - Zrobiłam biopsję i okazało się, że potwierdzono nowotwór - dodaje.

Od tego czasu minęło 10 lat. Pani Idzie udało się wygrać z chorobą, dlatego zachęca do badań inne kobiety i nie tylko. - Proszę również panów, aby przypominali swoim kobietom o tym, aby regularnie się badały. To one zwykle dbają o zdrowie swoich mężczyzn. Zachęcam do tego, aby obopólnie się pilnować - apeluje Karpińska.

Nasi rozmówcy podkreślają, że jest wiele historii, które kończą się szczęśliwie tylko dzięki temu, że kobieta badała się regularnie. 

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny