Wygrali bitwę o zieleń. Teraz liczą drzewa i szukają chiropterologa. "Boimy się, że pomysł wróci"

Nie doszło do zmiany planu zagospodarowania terenu na łódzkim osiedlu Stoki. Mieszkańcy zamierzają zabezpieczyć się na przyszłość i prowadzą inwentaryzację drzew. Planują także starać się o włączenie zielonej części osiedla do Parku Zaruskiego.
Zobacz wideo

Inwentaryzacja już ruszyła i pierwsze drzewa zostały już naniesione na Mapę Drzew Łodzi. - Niedawno walczyliśmy o to, aby na naszym pięknym, zielonym i przyrodniczo bardzo bogatym terenie nie wybudowano wielkiej betonowej hali sportowej wraz z zapleczem. To się udało. Gdyby zmieniono miejscowy plan zagospodarowania, nasze osiedle bardzo dużo by straciło - mówi Anna Suliga, przewodnicząca Komitetu Ochrony Osiedla Stoki. - Na tym jednak nie poprzestajemy, bo boimy się że pomysł wróci w tej lub w innej formie - dodaje.

Dlatego mieszkańcy chcą zrobić wszystko, aby na ich terenie powstał park. Wtedy nikt nie będzie mógł zabudować tej części osiedla Stoki. - Zaczynamy interesować się naszą zielenią, drzewostanem oraz zamieszkującymi te tereny gatunkami ptaków i innych zwierząt. Zaczęliśmy od liczenia drzew - mówi Suliga.

Pierwsza akcja już była

Na początek mieszkańcy zaprosili na osiedle Stoki działaczy Mapy Drzew Łodzi. To społeczna akcja wzorowana na nowojorskiej. W USA jednak to władze spisują drzewa i tworzą bazę. W Łodzi robią to społecznicy. Akcja ruszyła w połowie kwietnia i - jak dotąd - naniesiono na nią 11 tysięcy obiektów. - Podczas akcji podzieliliśmy się na grupki i każda z nich wpisywała do bazy kolejne drzewa. Przy okazji można było się dowiedzieć różnych ciekawostek na temat gatunków i życia drzew - opowiada nasza rozmówczyni.

Do udziału w akcji zaproszono dzieci z jednej z podstawówek. Dowiedziały się między innymi, jak komunikują się drzewa i jak rozpoznać gatunek, gdy nie mają liści. Okazało się, że na terenie Stoków znajdują się w dużej liczbie czeremchy, dęby i brzozy.

Liczą na to, że ochronią osiedle

4 listopada inwestor złożył wniosek o wycięcie drzew na osiedlu Stoki pod inwestycję. Wcześniej chciał zmiany zagospodarowania terenu, aby wystawić tutaj betonowy budynek. Pisaliśmy o tym na tokfm.pl w połowie listopada. Zdaniem mieszkańców - jeśli drzewa są zinwentaryzowane i naniesione na mapę - uzyskanie zgody na ich wycinkę nie będzie takie proste.

- Będziemy rozmawiać z różnymi instytucjami naukowymi, aby wydali ekspertyzę dla tego terenu. Nie jesteśmy w stanie sami ocenić jego wartości przyrodniczej, ale gołym okiem widać, że jest to piękne, zielone, naturalne miejsce w dużym mieście. Chcemy, aby zostało włączone do Parku Zaruskiego, do którego przylega. Wtedy nic temu terenowi nie będzie grozić - twierdzi społeczniczka.

W prognozie oddziaływań na środowisko - w ramach planu zagospodarowania - napisano, że jest to naturalne przedłużenie Parku Zaruskiego. Do tego - jak informują organizatorzy akcji inwentaryzacji drzew - prof. Marcin Kiedrzyński z Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Łódzkiego mówił, że jest to fragment dzikiego ekosystemu, który bardzo dobrze, naturalnie funkcjonuje bez ingerencji człowieka. To kolejny element świadczący o tym, jak cenny jest ten teren pod względem przyrodniczym.

Komitet Ochrony Osiedla Stoki zamierza teraz zorganizować spotkanie z chiropterologiem, aby sprawdzić, jakie gatunki nietoperzy zamieszkują teren osiedla Stoki. Sami twierdzą, że jest ich przynajmniej kilka.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny