Łódź utknęła w korku. "Tu o niczym innym się tak nie mówi"

- O niczym innym się w Łodzi ostatnio nie mówi, tylko o korkach - słyszymy od zirytowanych kierowców. Przekonują, że tak rozkopanego miasta nie było od lat. Miasto tłumaczy, że lepiej remontować niż nie robić nic. W niedzielę ruszają prace na kolejnych ważnych ulicach.
Zobacz wideo

Na każdym łódzkim osiedlu trwają obecnie remonty. Rozkopane są również główne drogi, co oznacza, że w każdej części miasta trzeba odstać swoje w korku. Kierowcy denerwują się, a swoje żale wylewają m.in. w mediach społecznościowych.

"Mieszkańcy mają dość rozkopów, wykopów i sztucznych prac na ulicach Łodzi", "To żenujące i karygodne jak traktujecie mieszkańców", "Cała Łódź jest 'w remoncie', który standardowo ma rok opóźnienia. Może napisze Pani, jak łodzianie mają się przemieszczać?" - między innymi takie komentarze mieszkańców można znaleźć na stronie prezydent miasta Hanny Zdanowskiej.

Newralgiczny remont

Czarę goryczy przelał remont Drewnowskiej, który rozpoczął się 14 listopada (poniedziałek). Ulica została zamknięta dla ruchu od al. Włókniarzy do Wapiennej w kierunku Kasprzaka. Dodatkowo, jadąc Drewnowską od strony Mani, możliwy jest jedynie skręt w prawo - w al. Włókniarzy. Ruch po samej al. Włókniarzy odbywa się przez skrzyżowanie tylko jednym pasem: w kierunku Bałut skrajnym lewym, a w kierunku dworca Kaliskiego skrajnym prawym. Nie ma możliwości skrętu w lewo - w Drewnowską - z obu stron.

- Z tego powodu stoi całe centrum. Korki od strony Radogoszcza do Manufaktury ciągną się od Zachodniej przy Limanowskiego do Ogrodowej. Dramat - mówi nam jeden z kierowców.

Nie lepiej mają ci, którzy jadą z Bałut, bo al. Włókniarzy korkuje się na niemalże całej długości. Ciężko jest również wyjechać z ulic dojazdowych czy osiedlowych. Trudno jest wyjechać z Traktorowej czy z Rojnej. Korki tworzyły się również w okolicy dworca Łódź Kaliska. Dodatkowo na ruchliwym skrzyżowaniu Włókniarzy i Drewnowskiej wyłączono sygnalizację świetlną.

- Na początku każdego remontu zawsze jest nerwowo - mówi rzecznik Zarządu Dróg i Transportu Tomasz Andrzejewski. - Kierowcy muszą się przyzwyczaić do nowej organizacji ruchu i znaleźć dla siebie najdogodniejszą drogę do pracy - dodaje.

Remont w tym miejscu ma się zakończyć dość szybko, bo zgodnie z zapowiedziami miał trwać dwa tygodnie. To oznacza, że kierowcy będą mieli utrudnienia w tym miejscu jeszcze tylko przez kilka dni.

- Cieszmy się, że są pieniądze na inwestycje drogowe. Nasze ulice są naprawdę w kiepskim stanie, a prezydent miasta w zeszłym roku zdecydowała się dać na ten cel pół miliarda złotych. Nie możemy tych pieniędzy nie wykorzystać - podkreśla Tomasz Andrzejewski. - Wszystkim nam chodzi przecież o to, żeby jeździć po gładkiej nawierzchni - dodaje.

Kolejny armagedon właśnie się zaczyna

W najbliższych dniach w Łodzi ruszą trzy nowe remonty. W niedzielę (20 listopada), z powodu prac przy sieciach podziemnych, zostaje zamknięta dla ruchu ul. Pomorska - pomiędzy Arniki a Frezjową. Zapewnione będą dojazdy do posesji tylko w jednym kierunku. - Mieszkańcy Nowosolnej i Mileszek, chcący dojechać do centrum, będą zmuszeni skorzystać z ul. Brzezińskiej lub Rokicińskiej, ewentualnie ul. Kosodrzewiny i Lawinową, dojeżdżając ponownie do Edwarda czy Pomorskiej - wyjaśnia rzecznik łódzkiego ZDiT-u.

To nie koniec. Również w niedzielę z ruchu zostaje wyłączona część ulicy Północnej. To z powodu prac związanych z przebudową Bulwarów Północnych. Utrudnienia będą dla jadących w kierunku Manufaktury.

- Aby przystąpić do prac przy kanale rzeki Łódki, konieczne jest zajęcie dodatkowo pasa ul. Północnej, po którym obecnie odbywa się ruch w stronę ul. Zachodniej. Północna - pomiędzy Franciszkańską a Wschodnią - będzie dostępna tylko w kierunku ul. Kilińskiego. W stronę Manufaktury przejazd będzie zamknięty, a objazd możliwy będzie przez ul. Pomorską i ul. Wschodnią ponownie do ul. Północnej, ul. Kilińskiego i ul. Jaracza do ul. Zachodniej lub ul. Wolborską do ul. Nowomiejskiej - tłumaczy Tomasz Andrzejewski.

Na dodatek w poniedziałek (21 listopada) MPK Łódź rozpocznie naprawę nawierzchni pasa autobusowo-tramwajowego na ul. Narutowicza. W tym czasie zamknięty będzie odcinek od P.O.W. do Sterlinga. Prace potrwają tydzień.

To jeszcze nie koniec remontowych niespodzianek na ten rok. Władze miasta zapowiadają przebudowę ul. Legionów, która obejmować ma trzy odcinki - od pl. Wolności do ul. Zachodniej (wraz ze skrzyżowaniem), od ul. Zachodniej do ul. Gdańskiej oraz od ul. Gdańskiej (wraz z zachodnią częścią skrzyżowania) do ul. Żeligowskiego. Dodatkowo w zakres inwestycji wchodzi także ul. Cmentarna od ul. Legionów do ul. Ogrodowej. Na razie nie podają dokładnego terminu. 

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny