Łódź. Koniec batalii o neorenesansową kamienicę. Wyburzą budynek, wróci ruch tramwajów

Po wielomiesięcznej wymianie pism, zażaleń i skarg - jest zgoda na rozbiórkę neorenesansowej kamienicy przy Kilińskiego 49 w Łodzi. Budynek zawalił się półtora roku temu, co wstrzymało ruch tramwajowy. Miasto zapowiada, że niebawem ruszą prace rozbiórkowe, a zaraz potem wrócą też tramwaje.
Zobacz wideo

Kamienica przy ul. Kilińskiego 49 zawaliła się w maju 2021 roku. Wcześniej mówiło się, że miasto myśli o jej rewitalizacji, którą szacowano na ponad 20 mln zł. Budynek był wpisany do rejestru zabytków. Gdy runął (częściowo), trzeba było wyłączyć ruch. Po Kilińskiego - od początku katastrofy - nie kursowały tramwaje. Miasto zapowiedziało szybką rozbiórkę obiektu i przywrócenie ruchu. Okazało się jednak, że to nie będzie takie proste.

Długa droga

Urzędnicy wystąpili do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków o wykreślenie kamienicy z rejestru. Wniosek przekazano do Ministerstwa Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu. Generalny Konserwator wydał zgodę, ale od decyzji można było się odwołać. Zrobił to łódzki aktywista i artysta Wojciech Bednarek, zajmujący się m.in. konserwacją zabytków. Złożył odwołanie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Przekonywał m.in., że miasto celowo doprowadziło budynek do tak fatalnego stanu. 

Sąd skargę jednak oddalił. Wtedy Bednarek złożył skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Ostatecznie sąd uznał, że Bednarek nie jest stroną w sprawie i oddalił jego zażalenia. Z wydaniem decyzji o rozbiórce potem zwlekał również konserwator zabytków. 

- Po półtora roku batalii udało się uzyskać wszystkie dokumenty potrzebne do rozbiórki kamienicy przy Kilińskiego 49. Czekamy jedynie na finalne potwierdzenie z Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego. Na dniach rozpocznie się cała procedura związana z rozbiórką budynku - mówi Marcin Hencz, radny miasta z PO. - To dla nas bardzo dobra wiadomość. Jeśli koszty wyburzenia nie będą wysokie, miasto nie będzie musiało ogłaszać przetargu. To przyspieszyłoby sprawę - dodaje.

Hencz nie kryje też oburzenia faktem, iż cała sprawa ciągnęła się tak długo. Nie stroni od krytyki aktywisty, a także konserwator zabytków. - Mam nadzieję, że już nie będziemy musieli nikogo poganiać prośbą o dostęp do informacji publicznej. Każdemu z nas powinno zależeć na jak najlepszej sytuacji łodzian. Już od dawna mogło tej kamienicy nie być, a po ulicy jeździłyby tramwaje - mówi.

Miasto deklaruje, że ruch na zamkniętej ulicy Kilińskiego - tzn. między ulicami Pomorską i Narutowicza - zostanie przywrócony w ciągu kilku dni od zakończenia prac rozbiórkowych.

Budynek przy ul. Kilińskiego 49, znany jest jako kamienica Pinkusa Brzezińskiego lub kamienica Eliznera, Wolfa i Majera. Został wzniesiony pod koniec XIX wieku i był przykładem łódzkiej architektury neorenesansowej. Początkowo był kamienicą prywatną, zmieniającą na przestrzeni lat właścicieli. W 1946 roku utworzono tam Szkołę Żydowską im. Icchaka Pereca.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny