Wnioski klepnięte, a pieniędzy nie ma. Łódź czeka na miliony na dodatek węglowy. "Potrzeba będzie trzy razy tyle"

Łódzcy urzędnicy przyznali już dodatki węglowe w wysokości ok. 30 mln zł. Każdego dnia składane są kolejne wnioski. Wypłaty powinny już ruszyć, ale pieniądze obiecane przez rząd do tej pory nie dotarły. Szacunki urzędników mówią, że pieniędzy będzie potrzebnych przynajmniej trzy razy tyle.

Z 16 tysięcy wniosków rozpatrzono już trzy czwarte. W Centrum Świadczeń Socjalnych urzędnicy pracują szybko, bo wiedzą, że pieniądze w przypadku dopłat węglowych są bardzo potrzebne. Dlaczego? Bo zakup węgla, a tym bardziej węgla w rozsądnej cenie graniczy obecnie z cudem. - Na dzień dzisiejszy jest ogólny problem z zakupem węgla. Co będzie, jeśli ludzie dostaną pieniądze później niż powinni? - zastanawia się Maciej Riemer, dyrektor departamentu Ekologii i Klimatu w Urzędzie Miasta Łodzi.

W Łodzi w nocy temperatura spada obecnie do 8 stopni C. W dzień jest w granicach 10-11 stopni. Z dnia na dzień będzie się robiło coraz zimniej. W niektórych spółdzielniach mieszkaniowych już zaczął się sezon grzewczy. Mieszkańcy domów są w tym momencie w trudniejszej sytuacji. 

"Jak będą pieniądze, to wypłacimy"

Pieniądze dla mieszkańców powinny wpłynąć na konto Urzędu Miasta Łodzi, który przekaże je do Centrum Świadczeń Socjalnych. Tymczasem nic takiego się nie wydarzyło, choć urzędnicy czekają. - Pierwsze wypłaty zaplanowane były w poprzednim tygodniu. Nie ruszyły. Środki zostaną przekazane mieszkańcom, dopiero jak będziemy je mieli fizycznie. Zrobimy to, gdy tylko wpłyną - zapewnia dyrektorka Centrum Świadczeń Socjalnych w Łodzi Agnieszka Łukasik. Jednak Maciej Riemer uważa, że opóźnienie w wypłatach będzie przynajmniej tygodniowe, a może nawet dłuższe.

Na ten moment w Łodzi do wypłaty jest ok. 30 mln zł. Urzędnicy spodziewają się, że może wpłynąć jeszcze ok. 14 tys. wniosków. Zgodnie z ich szacunkami całkowita kwota wypłaty dodatku węglowego w Łodzi powinna wynieść ok. 90 mln zł.

Co na to wojewoda?

Urząd Wojewódzki przekonuje, że wszystko jest w porządku i opóźnień w wypłatach nie ma. Biuro wojewody Tobiasza Bocheńskiego udzieliło wypowiedzi Polskiej Agencji Prasowej. - Po stronie rządu nie ma w tej chwili mowy o żadnym opóźnieniu wypłat. Środki na pewno trafią do beneficjentów. W tej chwili procedowana jest nowelizacja ustawy, która ma uszczelnić system i wykluczyć nadużycia, do których niestety dochodziło. Jest ona procedowana w trybie pilnym, bo rządowi zależy na tym, żeby mieszkańcy mogli otrzymać to wsparcie, jak najszybciej jest to możliwe. Na pewno po stronie wojewody również te wypłaty będą traktowane w sposób priorytetowy - zapewniło biuro wojewody.

- Wiem, że pani minister klimatu twierdzi, że środki są już w drodze i niedługo do nas trafią. My ich jednak nie widzimy. Stąd ten apel i nasze nadzieje, że tę sytuację uda się szybko rozwiązać - mówi Maciej Riemer.

Kto dostanie dodatek?

Warunkiem uzyskania prawa do dodatku węglowego jest zgłoszenie lub wpisanie do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków głównego źródła ogrzewania. Świadczenie wynosi 3 tys. zł. Przysługuje gospodarstwu domowemu, w którym głównym źródłem ogrzewania jest kominek, koza, piec kaflowy zasilane paliwami stałymi, czyli przede wszystkim węglem, brykietem, pelletem zawierającym co najmniej 85 proc. węgla kamiennego. 

W Łodzi wnioski przyjmowane są w Punktach Obsługi Świadczeniobiorców przy ul. Urzędniczej 45. Wniosek można też wrzucić do urny przy al. Politechniki 32, w Łódzkim Centrum Kontaktu z Mieszkańcami przy ul. Piotrkowskiej 110 oraz przy ul. Drewnowskiej 5, a także przesłać drogą elektroniczną za pośrednictwem platformy ePUAP. Czas na złożenie mija 30 listopada.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny