Łódzkie. Tragiczny weekend na drogach. Sześć ofiar śmiertelnych. Jeden z motocyklistów zderzył się z koniem

- To był tragiczny weekend. Było więcej ofiar, rannych i pijanych kierujących niż rok temu - mówią łódzcy policjanci. W sumie przez trzy dni doszło do 28 wypadków, w których zginęło sześć osób.

Pierwszy tragiczny wypadek miał miejsce w sobotę (13 sierpnia). W miejscowości Budy Stryjewskie - w gminie Łask - koń, który uciekł z zagrody, wbiegł wprost pod nadjeżdżający motocykl. Podróżowały nim dwie osoby. 30-letni motocyklista zginął na miejscu, a jego 20-letnia pasażerka została poważnie ranna. Zwierzę również nie przeżyło.

- To zdarzenie pokazuje, że życie pisze najdziwniejsze scenariusze, dlatego kierujący powinni zachować daleko idącą ostrożność. Nawet na prostej drodze i przy dobrej pogodzie może wydarzyć się coś niespodziewanego. Dlatego policjanci apelują, aby dostosować prędkość nie tylko do przepisów, lecz także warunków drogowych i własnych umiejętności. Mniejsza prędkość zawsze daje więcej czasu na reakcję na nieprzewidziane sytuacje na drodze - apeluje asp. sztab. Radosław Gwis z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

W niedzielę (14 sierpnia) miały miejsce dwa tragiczne wypadki. Pierwszy w Ossie, w powiecie rawskim. 27-letni kierowca motocykla marki Suzuki, na łuku drogi, stracił panowanie nad jednośladem i uderzył w drzewo. - W wyniku poniesionych obrażeń kierujący motocyklem, mieszkaniec powiatu rawskiego, poniósł śmierć na miejscu. Mężczyzna nie posiadał prawa do poruszania się tym pojazdem. Policjanci pod nadzorem prokuratora wykonywali czynności mające na celu ustalenie przyczyn tego wypadku - informuje mł. asp. Agata Krawczyk, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Rawie Mazowieckiej.

Również w niedzielę do tragicznego w skutkach wypadku drogowego doszło w Czarnocinie, w powiecie piotrkowskim. W wyniku zderzenia bmw z motorowerem śmierć na miejscu poniósł 15-letni motorowerzysta i 19-latek kierujący samochodem. Pasażer bmw trafił do szpitala.

W poniedziałek z kolei zginął 24-letni motocyklista. Mężczyzna - na prostej drodze - zjechał na chodnik i przewrócił się. - 24-letni mieszkaniec gminy Szczerców, kierujący motocyklem yamaha, z nieustalonych przyczyn na prostym odcinku drogi utracił panowanie nad pojazdem. Zjechał na chodnik, zahaczając o krawężnik i upadł na jezdnię. Motocykl wpadł do rowu. Mimo podjętych czynności reanimacyjnych na miejscu zdarzenia, na skutek odniesionych obrażeń, motocyklista zmarł - mówi nadkom. Iwona Kaszewska, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Bełchatowie.

Tego samego dnia na trasie S8 w pobliżu Zduńskiej Woli 27-letni warszawiak kierujący autem osobowym z nieznanych przyczyn uderzył w tył jadącego przed nim smarta, którym kierowała 28-letnia warszawianka. Na skutek uderzenia smart kilkukrotnie koziołkował. Pomimo podjętej reanimacji kobieta zmarła. - Sprawca wypadku był trzeźwy, został zatrzymany do czynności procesowych - informuje sierż. sztab. Katarzyna Biniaszczyk z Komendy Powiatowej Policji w Zduńskiej Woli.

Sporo rannych i pijanych

W 28 wypadkach drogowych, do których doszło na terenie województwa łódzkiego, rannych zostało 28 osób. W analogicznym okresie roku ubiegłego policjanci odnotowali 25 wypadków, w których zginęła jedna osoba, a 27 zostało rannych.

Zatrzymano też 120 kierujących na "podwójnym gazie". To aż o 30 więcej niż w poprzednim roku. 

Sporo pracy mieli też policjanci z grupy Speed. Ujawnili 133 wykroczenia w ruchu drogowym. Dla 117 kierujących kontrole drogowe zakończyły się mandatem karnym. Ponadto w poniedziałek - w czasie powrotów z wypoczynku - nad głównymi ciągami komunikacyjnymi nadzór pełniła załoga w policyjnym helikopterze. - Pamiętajmy, że bezpieczeństwo na drogach zależy od nas samych. Wzajemny szacunek i zdrowy rozsądek kierujących, pomoże każdemu bezpiecznie dotrzeć do celu - apeluje na koniec mł.asp. Aneta Błędniak-Kałka.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Najnowsze podcasty

Więcej podcastów