Łódź wprowadza nowe standardy rowerowe. "Wreszcie się doczekaliśmy"

Spójność, bezpośredniość, bezpieczeństwo, wygoda i atrakcyjność - to pięć podstawowych zasad nowych łódzkich standardów rowerowych. Dokument liczy ponad 150 stron. Poza tekstem zawiera rysunki, które pokazują, jak powinny wyglądać drogi rowerowe. To długo oczekiwane przez łódzkich rowerzystów propozycje.
Zobacz wideo

- W Łodzi mieliśmy jedne z najstarszych wytycznych rowerowych, więc dobrze, że wreszcie ktoś się za to wziął. Ogólnopolskie przepisy nie są doprecyzowane, dlatego każde miasto powinno mieć swoje standardy - ocenia Hubert Barański, prezes Fundacji Fenomen w Łodzi.

Pierwsza zasada nowych standardów to spójność - rozumiana jako połączenie sieci tras rowerowych z sieciami dla innych użytkowników: pieszych, komunikacji zbiorowej i samochodów. - Chodzi o to, że rowerzysta, dojeżdżając do jakiegoś punktu, może zaparkować swój rower i przesiąść się na przykład do samochodu czy do komunikacji zbiorowej. Ma parking, na którym może ten rower zostawić - wyjaśnia Robert Kolczyński, dyrektor Departamentu Strategii i Rozwoju w urzędzie miasta.

Kolejną zasadą jest bezpośredniość. W związku z tym, że każdy rowerzysta chce jak najdłuższą trasę pokonać w jak najkrótszym czasie, nie powinien zbyt często zatrzymywać się np. na światłach. Dlatego w Łodzi będą stawiać między innymi na wyznaczanie tras, mostów, kładek jedynie dla rowerzystów i pieszych oraz nadawanie priorytetu dla ruchu rowerowego na sygnalizacji świetlnej.

Zasada trzecia to bezpieczeństwo. Aby rowerzysta czuł się komfortowo, powinien napotkać na swojej drodze jak niemniej punktów kolizji z innymi pojazdami i pieszymi. Ponadto oznakowanie tras rowerowych powinno być czytelne, a drogi dla rowerów - dobrze utrzymane i oświetlone.

Łódź stara się zachęcać mieszkańców, by wybierali rower jako podstawowy środek transportu do pracy czy szkoły i - jeśli jest to możliwe - rezygnowali z samochodu. To szansa nie tylko na zmniejszenie korków, ale też poprawę jakości powietrza. - To nie duża liczba rowerzystów w mieście jest celem samym w sobie, ale korzyści z tego płynące. Dokument pokazuje, że dążymy do myślenia o równoprawnym traktowaniu wszystkich uczestników ruchu, tak jak to powinno być w XXI wieku - mówi Kolczyński.

Dobry projekt to podstawa

Łódzcy rowerzyści mieli do tej pory wiele do zarzucenia urzędnikom, którzy odpowiadali za budowę dróg rowerowych w mieście. Krytykowali m.in. to, że ich zdanie nie jest brane pod uwagę. Mają nadzieję, że teraz to się zmieni. Dokument, w którym zawarto nowe standardy, zawiera również zilustrowane konkretne wytyczne dotyczące tego, jak projektować drogi czy skrzyżowania dla rowerów. - Dzięki temu projektant, któremu urząd miasta zleci zrobienie dokumentacji projektowej, od razu wie, do czego ma się dostosować. Z jednej strony powinno mu być łatwiej, z drugiej nie powinien stworzyć bubla, z którym potem rowerzyści będą musieli walczyć - mówi Hubert Barański.

Proponowane są różne warianty tworzenia projektów dróg. - Inaczej zaprojektujemy trasę dla rowerów wzdłuż dużej drogi zbiorczej, gdzie najlepszym rozwiązaniem jest tzw. ruch separowany, czyli oddzielna droga rowerowa. Ale już na ulicy 6 Sierpnia nie ma potrzeby wyznaczać osobnych pasów, bo na równoległej ulicy Zielonej jest już droga rowerowa, więc wystarczą pasy wymalowane na jezdni - wyjaśnia Robert Kolczyński.

Nowym rozwiązaniem w Łodzi jest dwukierunkowy pas rowerowy na ulicy Jaracza, który ułatwia przejazd z dworca Fabrycznego na kampus Uniwersytetu Łódzkiego. Nie należy się natomiast spodziewać kontraruchu w przecznicach ulicy Piotrkowskiej. - To ulice, po których poruszają się autobusy komunikacji miejskiej. Dopuszczenie ruchu rowerowego pod prąd wiązałoby się z koniecznością likwidacji drugiego pasa w jezdni. Ale rozważamy takie rozwiązanie na dalszych odcinkach jednokierunkowych ulic. W tej chwili analizujemy możliwość wprowadzenia kontraruchu na części ulicy Rewolucji - zapowiada Kolczyński.

Rowerzyści podchodzą do nowych standardów z dystansem. Mają nadzieję, że tak pięknie nie będzie to wyglądać tylko na papierze i że będzie wyznaczony urzędnik, lub urzędnicy, którzy będą tego pilnować.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny